Dzięki świętu inwestorzy zyskali dzień odpoczynku od giełdy. W związku z tym na sesji piątkowej spodziewana jest mała aktywność graczy oraz dość niskie obroty. Tak wcale jednak być nie musi. Po pierwsze, ze względu na rozstrzygnięcia na parkietach zachodnich (a te były bardzo negatywne: Nasdaq ?3,66%, DJ ?1,67%, DAX ?1,32%), a po drugie, z powodu wysokiego ryzyka na naszym parkiecie ? nikt nie chce zostać z aktywami, jeśli spadki miałyby być kontynuowane, a także wielu chciałoby partycypować w ewentualnej dalszej korekcie.
Trudno powiedzieć czy korekta wzrostowa już się zakończyła. Sądzę, że reakcja na spadki na zachodzie może być u nas bardzo nerwowa, tym samym wrócimy ostatecznie do trendu głównego. Jeśli spojrzeć na wykres WIG ? u 20, to widać, że korekta miała bardzo mały wymiar (wykres1). Jeśli przez 13 sesji indeks spada o 200 pkt., to wzrost raptem o 43 punkty (od wtorkowego minimum do środowego maksimum) wydaje się bardzo mały. Choć z drugiej strony indeks, w ramach korekty, doszedł do zaznaczonej na wykresie linii oporu, która jest jednocześnie 24 ? procentowym zniesieniem spadków trwających od 23 maja. Na tej podstawie sądzę, że spadki powinny być kontynuowane, jednak nie w tak dynamiczny jak dotychczas sposób (choć reakcja graczy na piątkowym otwarciu może być dość dramatyczna), a wsparcie na poziomie 1300 pkt. może na dłużej je zatrzymać.
Jeszcze gorzej wygląda sytuacja indeksu TechWIG (wykres2). Trwające spadki przypominają formację hiperboli, a ich korekta była jeszcze mniejsza niż w przypadku WIG ? u 20. Sytuacja taka jest jednak nie do utrzymania na dłuższą metę. Spadki muszą ulec wyhamowaniu, a zdrowa korekta powinna doprowadzić indeks do poziomu co najmniej 875 pkt. Na razie jednak większą wagę przywiązywałbym do skuteczności obrony wsparcia na wysokości 815 pkt. Jego przełamanie otworzy indeksowi dalszą drogę do spadków, a co gorsza trudno będzie ocenić ich ewentualny zasięg, gdyż nigdy wcześniej indeks nie był notowany niżej wspomnianego wsparcia. Do pomiaru zasięgu ruchu nieskuteczny byłaby nawet metoda Fibonacciego, gdyż pomiar w oparciu o współczynnik 1,618 daje bardzo odległy poziom (kto wie, może kiedyś zostanie on osiągnięty).
Rzut okna na kontrakty terminowe na te indeksy. FW20U zmierza konsekwentnie do poziomu 1300 pkt., wyznaczonego przez 100 ? procentowe zniesienie fali wzrostowej (wykres3). Jedyne co może uchronić go przed spadkiem to tego wsparcia, to powszechność opinii o nieuchronności takiego scenariusza. Pewną wagę można przywiązywać również do poziomu historycznego dna tej serii kontraktów (1250 pkt.),ale, niestety, osiągniecie tego poziomu wiązać się będzie z negatywnymi sygnałami na wykresie instrumentu bazowego, dlatego pewnie nie zatrzyma on potencjalnych spadków. Niemal wszystkie dzienne wskaźniki sygnalizują lekkie wyprzedanie. Na ich tle słabo prezentuje się MACD (wykres4), który nie tylko przełamał poziom równowagi, ale także poziom poprzedniego dna, a na sesji wtorkowej wyłamał się ze spadkowego kanału trendowego. Jedyna szansa dla byków w tym, że utworzy on pozytywną dywergencję z wykresem kontraktów, gdyby te spadły poniżej dna z początku kwietnia.
Interesująco wygląda wykres kontraktów na TechWIG (wykres5). Jak widać, znajduje się on w pobliżu bardzo silnego i ważnego wsparcia na wysokości 830 pkt. W zasadzie na ostatnich 3 sesjach było ono trzykrotnie pozytywnie testowane. To dodatkowo wzmacnia jego wymowę. Jednak już w piątek może zostać ono przełamane. Jeśli tak się stanie, to kontrakty wybiją się jednocześnie z kanału spadkowego, co może przyspieszyć trend spadkowy. A ponieważ szerokość kanału wynosi 130 pkt., to, zakładając wyłamanie na wysokości 830 pkt., zasięg zniżki wynosi minimalnie 700 pkt.!