Podczas ostatnich sesji nie nastąpiły poważniejsze zmiany w technicznym obrazie WIG-u. Indeks znajduje się w dość silnym trendzie spadkowym. Świadczy o tym chociażby czarna świeca widoczna na wykresie tygodniowym. Na wykresie dziennym widać z kolei przełamanie linii trendu wzrostowego biegnącej przez dołki z 14 marca i 4 kwietnia. Przy tej okazji pojawiła się luka bessy, co podkreśla wagę sygnału. Nieśmiałe próby odbicia nie zdołały doprowadzić do jej zamknięcia. MACD znajduje się w trendzie spadkowym poniżej linii sygnału i poziomu równowagi. RSI znajduje się w strefie neutralnej i nie daje żadnych sygnałów. Żaden z tych wskaźników nie tworzy pozytywnej dywergencji, co byłoby najbardziej wiarygodną zapowiedzią wzrostu. Najbliższym wsparciem jest dołek z 4 kwietnia (14 031). Większe znaczenie ma jednak następna bariera na poziomie dołka z 14 marca (13 849). Powstrzymanie spadków powyżej tych poziomów wydaje się mało prawdopodobne, choć oczywiście wzrostowa korekta może nastąpić w każdej chwili i bez technicznego ostrzeżenia. Jeśli zaś chodzi o testowanie wsparć, to najlepszym wariantem byłoby ich chwilowe przełamanie, a następnie dynamiczny powrót (naruszenie wsparcia). W takim przypadku na oscylatorach prawdopodobnie powstałyby pozytywne dywergencje, co mogłoby zaowocować większym wzrostem. Na razie jednak scenariusz ten pozostaje w sferze pobożnych życzeń.

Marcin Lachowski

Wydział Doradztwa Inwestycyjnego BM BGŻ SA