Sytuacja na rynku nieco się poprawiła. WIG20 odbił się od 1260 pkt. i nieco niemrawo, ale jednak zaczął odrabiać straty. Na razie trudno jeszcze mówić o dużej skali tego procesu, ale jeżeli będzie on trwał dalej, to widać będzie dużą różnicę pomiędzy wczorajszym wzrostem z końcówki sesji a dzisiejszym stopniowym ?zbieraniem? akcji. Ta druga forma zawiera w sobie zdecydowanie więcej optymizmu. Obroty przekroczyły 70 mln zł.
Po opublikowaniu przez Oracle wyników finansowych za IV kwartał roku finansowego zakończonego 31 maja lepszych od wcześniej obniżonych prognoz przyczyniło się do poprawy nastrojów na zagranicznych giełdach. Wraz z wyraźnym wzrostem wartości kontraktów na Nasdaq zyskują także główne europejskie indeksy, co pozwala im odrobić znaczną część wczorajszych strat. Najwięcej zyskuje DAX, bo prawie 1%, CAC 0,6%, a FTSE 0,4%.
Trzeba jednak powiedzieć, że ostatnie spadki mocno nadszarpnęły obraz głównych indeksów światowych. Dotyczy to w dużym stopniu DAX-a, który wybił się z prawie dwumiesięcznego trendu bocznego, więc każdy jego wzrost należy traktować w kategoriach ruchu powrotnego do dolnego ograniczenia tego trendu przy 6.050 pkt. Niepokoi wybicie się DJIA z krótkoterminowego kanału spadkowego, ale nadal utrzymuje się powyżej 38,2% zniesienia marcowo-majowej fali spadkowej. Podobnie wygląda Nasdaq, który ponownie wrócił do przełamanej wcześniej linii trendu spadkowego, łączącej szczyty z września ub.r. i stycznia b.r. Widać więc z tego, że obraz głównych rynków światowych nie jest jednoznaczny i z tej strony trudno na razie oczekiwać wsparcia dla ewentualnego ruchu korekcyjnego na naszej giełdzie.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu