Początek tygodnia na warszawskim parkiecie nie rozpoczął się dobrze dla posiadaczy akcji. Piątkowe odbicie okazało się wyjątkowo krótkoterminowym ruchem w górę. Na tak słabą sesję złożyło się kilka przyczyn. Po pierwsze, giełdy europejskie pomimo zdyskontowania wcześniej negatywnej piątkowej sesji w USA, nie miały sił na wzrosty. Spółki sektora TMT kolejny dzień pociągnęły indeksy w dół. Po drugie, w trakcie weekendu wiele mówiło się o krajowych problemach makroekonomicznych i budżetowych. Po trzecie, wreszcie duża niepewność dotyczyła tego jak w poniedziałek kształtować się będzie kurs złotówki. Już na samym początku notowań giełdowych uwidoczniła się zdecydowana przewaga podaży. Po spadku do poziomów wsparcia (1190 pkt. dla Wig 20) rynek przeszedł w fazę konsolidacji. Dopiero po południu rozpoczęło się odrabianie strat. Generalnie dało się zauważyć korelację z notowaniami kontraktów na S&P 500.

Dziś wyjątkowo słabo zachowywał się kurs PKN Orlen. Wynikało to najprawdopodobniej z faktu, że minął termin ustalenia prawa do akcji premiowych i zaistniały uzasadnione obawy o zwiększoną podaż. Cały czas trwa zła passa Elektrimu. Warszawski holding jest jednym z wielu blue chips, których bieżąca wycena wydaje się atrakcyjna. Niestety cały czas trudno liczyć na wzrosty nawet w perspektywie krótkoterminowej (odreagowanie). Otoczenie informacyjne wyjątkowo nie sprzyja zakupom akcji również na rynku pierwotnym, dopiero co przekonały się o tym ZA Puławy. Wszelkie odreagowania cały czas realizowane są intraday. Inwestorom pozostaje wyczekiwanie na poprawę od strony fundamentów.

Patryk Chycki

DOM MAKLERSKI BSK S.A.