Nie zmienia się dotychczasowa tendencja na rynku. WIG20 nadal traci na wartości i osiągnął obecnie 1195 pkt. W wyniku tego spadek przekroczył już wczorajsze zyski, a jego głębokość zaczyna mieć negatywne skutki dla przedstawianych hipotez o ruchu powrotnym do linii szyi formacji odwróconej głowy z ramionami. Oczywiście ostateczna ocena będzie zależeć od poziomu, na jakim rynek zamknie się w dniu dzisiejszym. A przed nami jeszcze bardzo ciekawe wydarzenia związane z amerykańskimi giełdami. Przed ich otwarciem zostaną opublikowane dane na temat poziomu produkcji przemysłowej i wykorzystania mocy produkcyjnych w czerwcu. Analitycy spodziewają się spadku pierwszej z nich o 0,5%, a drugiej do 76,9%. W tej chwili, kiedy rynki w USA są dość rozchwiane przydałyby się dane, mogące uspokoić nastroje. Pozytywnie powinien zostać odebrany każdy spadek produkcji w stopniu mniejszym od oczekiwanego.

Na razie kontrakty na Nasdaq tracą 16 pkt., a na S&P ponad 4 pkt. Ale to wszytsko może się zmienić o 15.15, kiedy to dane zostaną opublikowane. W oczekiwaniu na początek sesji w USA największe rynku w Europie zniżkują. Najwięcej, bo 1,4% traci FTSE, o 1% spada CAC i o 0,7% DAX. W przypadku tego ostatniego oznacza to testowanie ubiegłotygodniowego minimum, co wypada pomyślnie. Pozostałe indeksy mają jeszcze do odpowiednich poziomów spory zapas.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu