Reklama

Spadki, spadki, spadki.

Publikacja: 25.07.2001 06:38

Niedźwiedź panujący niepodzielnie na warszawskim parkiecie giełdowym od kilkunastu miesięcy ani myśli odpuścić. Przecena jest dotkliwa dla posiadaczy akcji i najbliższe perspektywy nie wyglądają zbyt optymistycznie.

WIG (wykres1) bez problemu pokonał psychologiczne wsparcie na 13000 pkt i wykazując dużą słabość obsuwa się coraz niżej. Układ średnich kroczących jest tu typowy dla rynku niedźwiedzia nie wykazując jak na razie żadnych sygnałów do zakupów polskich akcji.

Pewne nadzieje można wiązać z lekką poprawą stanu głównych oscylatorów, gdzie na takich jak Ultimate, Momentum czy wygładzony RSI tworzą się pozytywne dywergencje. Jest jednak liczna grupa wskaźników, których stan podczas ostatnich 3 sesji wyraźnie się pogorszył. Do nich można zaliczyć CCI, oscylator Stochastyczny, oscylator Bollingera czy nawet stosunkowo wolny MACD.

Każdy z inwestorów zapewne zastanawia się gdzie i kiedy skończy się bessa. Odpowiedź na to pytanie jest bardzo trudna i lepiej w tej sytuacji spróbować określić nastepny poziom wsparcia. Tuż poniżej 10000 pkt (dokładnie 9910 pkt) rozciąga się ostatnie ze złotych zniesień Fibonnaciego czyli 61.8% hossy rozpoczętej w 1995 r liczone w skali logarytmicznej. Tam też za kilka miesięcy zbiegną się dość istotne linie, które mogą stworzyć warunki do zatrzymania negatywnej tendencji.

Sytuacja widziana pod względem fal Elliotta w układzie tygodniowym wygląda również na bardzo złą (wykres2). Widać na powyższym oznaczeniu, że do wypełnienia pełnej sekwencji fal w dużym korekcyjnym zygzaku ABC brakuje jeszcze kilku podfal spadkowych rozdzielonych korekcyjnymi wzrostami, których sygnaturki widoczne są w prawym dolnym rogu.

Reklama
Reklama

WIG20 (wykres3) również jest bardzo słaby i z łatwością ulega niedźwiedziom. Przełomowym momentem była czarna świeca utworzona w ostatni piątek, która zakryła swym korpusem cały młot z 11 lipca. MACD ponownie przebił z góry swą linię sygnału i spada coraz niżej. Jest jednak kilka oscylatorów, które jeszcze się bronią i w przypadku wzrostów utworzą miłe dla oka dywergencje. Wydaje się że najbliższe wsparcie to poziom ok. 1000 pkt, czyli dołek z października 98 (koniec kryzysu rosyjskiego).

Na tygodniówce (wykres4) indeksu WIG20 zauważyć można wyjątkowo niski stan RSI, który w podobnym położeniu był również w październiku 98, po czym obserwowaliśmy dość silny ruch wzrostowy, ale czy tak stanie się tym razem ?

Analiza indeksu MIDWIG (wykres5) nie pozostawia złudzeń odnośnie trendu. Właśnie wtorkowa sesja doprowadziła do przebicia bardzo ważnej linii wsparcia na poziomie ok. 885 pkt, od której to MIDWIG odbijał się już kilkakrotnie. Na poziomie 866-889 możliwe jest krótkotrwałe powstrzymanie spadków, ale raczej nic więcej. W dłuższym terminie rynek średniej wielkości spółek powinien być liderem spadków i dość szybko dojść do poziomu ok. 700 albo nawet niżej.

Z pośród spółek, które relatywnie bardzo dobrze zachowują się w tych ciężkich czasach wyróżniłbym Kredyt Bank (wykres6). Akcje te przebywają w strefie konsolidacji między 16.8 zł a 18.45 zł i przebicie jednego z tych poziomów określi dalszy przebieg wydarzeń. Jak na razie nie widać żadnych powodów, które mogłyby wpłynąć na negatywne rozstrzygnięcie.

Akcje Mennicy (wykres7) wydaje się, że najlepsze mają już za sobą i wtorkowa czarna świeca, która przebiła istotne wsparcie na 30 zł, pozwala rozpocząć nowy trend spadkowy.

Z grupy indeksów zagranicznych bardzo negatywnie wyróżnia się londyński FTSE 30 (wykres8). Indeks ten w ostatnich latach często wyprzedza główne ruchy na innych światowych giełdach.

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama