Przy znacznie niższych obrotach na środowej sesji WIG20 udało się utrzymać w granicach świecy z wtorku. Po dość dobrym otwarciu przez całą sesję dominowały spadki i w efekcie na wykresie powstała kolejna czarna świeca. Rynek jest dość silnie wyprzedany i dlatego z korekcyjnym ruchem w górę możemy mieć do czynienia już w najbliższych dniach. Z technicznego punktu widzenia, WIG20 wygląda jednak beznadziejnie, a bliskość potencjalnych poziomów oporu zniechęca do otwierania długich pozycji. Po chwilowej stabilizacji rynek może bowiem łatwo wrócić do silnego trendu, dla którego głównym wsparciem jest dopiero długoterminowa linia poprowadzona przez dołki z ostatniego roku na wysokości 950 pkt.
Wszystkie popularne oscylatory zachowują się negatywnie, ale w przypadku odbicia w górę sytuacja może się polepszyć. W strefie wyprzedania porusza się RSI, jego powrót powyżej 30 pkt. będzie można interpretować jako szansę na trwalszą konsolidację. Sygnał sprzedaży utrzymuje się na MACD, a wskaźnik ruchu kierunkowego wskazuje na dominację trendu, choć nie przebity został jeszcze ostatni szczyt z początku lipca. Obecnie ważny poziom oporu znajduje się już na wysokości 1140 pkt., czyli 2% ponad środowym zamknięciem. Krótkoterminowa średnia krocząca (14-sesyjna) znajduje się 60 punktów powyżej indeksu. Jednym z możliwych scenariuszy jest wejście rynku w trend boczny. Z ostatnich 5 świec wszystkie mają czarne korpusy, dlatego odzyskiwanie sił przez byki może potrwać dłużej.
Adam Łaganowski
PARKIET