Wyraźnie pogłębiła się zwyżka trwająca od początku dzisiejszych notowań. WIG20 osiągnął wartość 1150 pkt., co oznacza znalezienie się na poziomie bliskim wypełnienia minimalnego zasięgu wzrostów wynikających z utworzenia na początku sesji formacji podwójnego dna. Trzeba przy tym stwierdzić, iż został pokonany mniej istotny opór w postaci zamknięcia z piątku i poniedziałku. Ale nie ma wątpliwości, iż batalia o kontrolę nad rynkiem w krótkim terminie rozegra się przy wartości 1160 pkt.
Na podstawie obrotów wynoszących 80 mln zł trudno ocenić determinację byków w pokonaniu tego oporu. Obroty są wyższe, niż wczoraj o tej samej porze, ale też ich wielkość nie przytłacza jeśli wziąć pod uwagę skalę wzrostu indeksu. Ale końcową ocenę odsuńmy do momentu poznania ich ostatecznej wartości.
Motorem wzrostu pozostaje Elektrim, zwiększający wartość akcji o prawie 10%. Wytłumaczenie tego wzrostu faktem wycofania wczoraj pozwu arbirażowego przez Vivendi i zbliżające się do końca ostateczne podpisanie umowy rozstrzygającej spór wokół Elektrimu nie wydaje się do końca pełne z tego względu, że takie informacje pojawiały się wcześniej i nie powodowały tak gwałtownych zmian kursu.
W mojej ocenie należy to traktować jako wynik dużego wyprzedania rynku tych akcji i nieco lepszych perspektyw naszego rynku w najbliższych dniach. Sygnały o wyczerpywaniu się potencjału spadkowego mogły zachęcić spekulantów do wejścia na rynek. Wolumen wynosi prawie 400.000 sztuk, więc ma szansę zbliżyć się do lipcowego rekordu, wynoszącego nieco ponad 950.000 sztuk.
Krzysztof Stępień