Powstałe w rezultacie przebiegu wczorajszej sesji obawy o wystąpienie dzisiaj spadków znalazły odzwierciedlenie w początkowej fazie notowań. WIG20 spadł do 1162 pkt., czyli o ponad 2%, czym wypełnił minimalny zasięg zniżki. Sięgnęła ona podstawy piątkowej świecy, więc nie naruszyła utworzonej wtedy luki cenowej. Jeśli spadki tu się zatrzymają to będzie to niezwykle sprzyjająca okoliczność dla kontynuacji poprawy nastrojów na rynku. Ale tego jeszcze teraz nie można przesądzić, choć już z pierwszych minut sesji widać znów selektywne zachowanie poszczególnych walorów. Do zniżki przyczynił się głównie Elektrim, który nie zakończył negocjacji z Vivendi zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, czyli do końca lipca. Spółka podała, że charakter umowy jest bardzo skomplikowany, więc nie było możliwe jej zamknięcie w przewidywanym terminie, ale strony nadal intensywnie pracują w celu doprowadzenia do podpisania ostatecznych umów najszybciej, jak to będzie możliwe. Kurs Elektrimu zareagował silnym spadkiem o 6%.

Dziś czekają nas jeszcze informacje dotyczące ostatecznego rezultatu rokowań Ministerstwa Skarbu z France Telecom odnoście realizacji opcji kupna kolejnego pakietu akcji TP.S.A. Jeśli Francuzi nie zgodzą się, to prawdopodobnie dojdzie do emisji obligacji zamiennych na akcje TP.S.A., co wydaje się ciekawym pomysłem. Na razie inwestorzy ostrożnie podchodzą do akcji TP.S.A. obawiając się, że w przypadku ogłoszenia fiaska rozmów kurs zareaguje podobnie, jak w przypadku Elektrimu. TP.S.A. wyceniana jest obecnie na 16,10 zł.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu