Trwa odrabianie strat po silnym spadku z pierwszego kwadransa notowań. Trzeba powiedzieć, iż byki dobrze sobie z tym radzą, bo wyprowadziły już WIG20 do 1179 pkt., co oznacza, iż zniżka wynosi 0,8%. Mniej więcej na tej wysokości indeks znajduje się od ponad godziny i można zakładać, iż wybicie z tej konsolidacji określi kierunek rynku w następnych godzinach. Przy ruchu w górę jego potencjał można szacować na 1196 pkt, co wynika z długości impulsu wzrostowego poprzedzającego ruch boczny. Obroty nadal są wysokie, choć dynamika ich przyrostu znacznie zmalała w czasie stabilizacji. To jest element przemawiający za wybiciem z niej w górę.
Trwa czarna seria notowań Netii. Dziś po raz kolejny znacznie traci na wartości. Spadając o ponad 10% osiągnęła cenę 12 zł. To znaczy, że jej akcje potaniały o 90% w porównaniu z historycznym szczytem. Wolumen przekroczył 160.000 sztuk, więc zanosi się na największe obroty w historii spółki. W zasadzie w obecnej chwili kwestia obrotów jest najważniejsza w próbach odnalezienia elementów świadczących o zmniejszeniu się naporu podaży. Wymiana bardzo dużej liczby walorów dawałoby szansę na to, że determinacja sprzedających nie trafia w próżnię i znajdują się ręce gotowe odebrać nawis podażowy. Wydaje się, że nawet w przypadku wyhamowania trendu spadkowego musi nastąpić okres kilkutygodniowej stabilizacji kursu, by można mówić o bardziej stabilnym odreagowaniu. Taki wniosek wynika z zachowania innych walorów, które mniej więcej trzy tygodnie przebywały w konsolidacji przed wybiciem w górę.
Dobry dzień mają akcjonariusz Optimusa. Kurs rośnie o 2%, ale notowania odbywają się w obszarze wczorajszej świecy, co można traktować jako element sygnalizujący słabnięcie waloru. Dla niego nadal barierą pozostaje czerwcowy szczyt przy 52 zł.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu