WIG20 w dalszym ciągu pozostaje w konsolidacji na poziomie 1175 ? 1179 pkt., ale sesja nie jest bynajmniej nudna. Z jednej strony mamy Netię, której notowania były równoważone na poziomie 15% niższym, niż wczorajsze zamknięcie. Po tym kurs spadł do 11,05 zł, czyli o 20%. Trzeba przyznać, że determinacja w zamykaniu pozycji na tym walorze jest ogromna, ale biorąc pod uwagę wysoki wolumen znalazła się druga strona gotowa te akcje ?odbierać?. Jeśli dynamika przyrostu obrotów dalej się utrzyma, to biorąc pod uwagę paniczną wyprzedaż można założyć, iż dziś spółka znajdzie lokalny dołek. Jeszcze lepiej byłoby, gdyby kurs zaczął się podnosić. Trzeba podkreślić, iż emocjonowanie się zachowaniem Netii jest uzasadnione tylko z punktu widzenia ocen perspektyw rynku, a nie angażowania własnych pieniędzy. Próby łapania lokalnych dołków kończyły się w ostatnich tygodniach fatalnie, co powinno stanowić ostrzeżenie.
Z drugiej strony rynku mamy Elektrim, który po informacji o odłożeniu podpisania umowy z Vivendi spadł znacznie na początku notowań, ale potem zaczął te straty odrabiać. W ostatnich minutach ten proces znacznie przyspieszył, czego efektem jest wzrost kursu do 19,70 zł z wcześniejszych 19 zł. Tak więc kurs znalazł się na wysokości wczorajszego zamknięcia, a tworząca się dziś bardzo długa biała świeca sygnalizuje znaczny wzrost aktywności strony popytowej. To dobrze wróży na najbliższe dni, a kluczem do dalszej poprawy notowań jest wybicie powyżej 20,20 zł, gdzie znajduje się podstawa czarnego korpusu z 10 lipca, który już dwukrotnie zatrzymał wzrosty.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu