Przedpołudniowa część sesji upływa pod znakiem negatywnego oddziaływania na rynek walorów Elektrimu i TP.S.A. Obie te spółki zniżkują po ponad 4%, co nie pozostaje bez wpływu na wartość WIG20. Dość szybko spadł on na samym początku do 1167 pkt., ale zaraz potem zaczął się realizować scenariusz, który obserwowaliśmy już we wtorek i środę, czyli odrabianie strat w dalszej części sesji. Od lokalnego dołka indeks zyskał już 10 pkt., co oznacza, że strata wynosi 1,1%. Przy tym utrzymują się wysokie obroty, wynoszące ponad 70 mln zł, z czego 30 mln zł przypada na akcje TP.S.A. Obróciło się ich już ponad 1 mln sztuk, co zapowiada, że jeśli taka dynamika ich wymiany utrzyma się dalej, może zostać pobity lipcowy rekord ? blisko 3,3 mln sztuk.

Uwagę zwraca duże zainteresowanie akcjami PKN. Przypomnijmy, że wybił się on wczoraj z konsolidacji, więc niewielki spadek w dniu dzisiejszym można traktować jako ruch powrotny do jej górnego ograniczenia. Najbliższym oporem jest w jego przypadku SK-45 oraz 38,2% zniesienie ostatniej fali spadkowej.

Po najwyższych w historii obrotach nieźle radzie sobie Netia. Jej kurs rośnie do 13,20 zł, czyli o prawie 3% przy wolumenie bliskim 250.000 sztuk. W tym wypadku również może dojść do ustanowienia nowego rekordu dziennych obrotów. Tak silna wymiana akcji w ostatnich dniach świadczy o dużym stopniu nerwowości na tym rynku, którego nie zmniejszyło oświadczenie Telii o możliwości dalszego finansowania Netii. Wygląda na to, że akcje przechodzą z rąk do rąk bardzo szybko i nie można tu jeszcze mówić o szansach na ustabilizowanie kursu w najbliższych dniach. Znaczna część posiadaczy walorów, głównie tych, którzy nabyli akcje w ostatnich dniach, decyduje się na ich pozbycie bez czekania na dalszy rozwój wypadków.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu