Przez ostatnią godzinę na rynku dział się niewiele. WIG20 pozostawał na wysokości 1145 pkt., co oznacza tworzenie się w dniu dzisiejszym czarnej świecy, która zapowiada testowanie lipcowego dołka w dniu jutrzejszym. O tym, że istnieją szanse na jego obronę świadczy niski poziom obrotów, będący na poziomie z wtorku. To informuje, że presja sprzedających nie jest zbyt duża, ale przy znikomej aktywności kupujących to wystarcza do obniżania kursów.
Nie można pominąć kilku negatywnych zdarzeń, jakie miały miejsce podczas dzisiejszych notowań. Martwi głównie powrót indeksu poniżej 1160 pkt., czyli dopiero co przebitego oporu. To sygnał, że rynek nie dysponuje jeszcze odpowiednią siłą do wzrostów. Drugim niepokojącym sygnałem jest spadek PKN, który sprowadza go z powrotem w obszar konsolidacji, z której się niedawno wybił.
Pozytywnym objawem jest utrzymanie się WIG20 powyżej 1140 pkt. wyznaczonych przez połowę świecy z 26 lipca. Ciekawe jest też to, że indeks szerokiego rynku WIG wyrównał dziś lipcowe minimum, co predestynowałoby go do zatrzymania zniżek.
W tej delikatnej sytuacji szalę mogą przeważyć notowania na światowych rynkach. W przypadku poprawy nastrojów może się okazać, iż dzisiejszy spadek był ostatnim z serii czterech kolejnych. Jeśli jednak sesje zakończą się znacznymi zniżkami to znajdziemy się jutro 20-25 pkt. niżej, jeśli chodzi o WIG20.
W USA czeka nas publikacja ?Beżowej Księgi? i to będzie najważniejsza informacja dla tamtejszych rynków. Informacje w niej zawarte raczej nie zaskoczą pozytywną oceną sytuacji gospodarczej, a będą one raczej wstrzemięźliwe. Ostatnie kilka sesji pokazało, że inwestorzy w USA kierują się bardziej chwilowymi nastrojami, niż konkretnymi danymi o ich gospodarce. Dlatego też trudno przewidzieć ich reakcje na opinie wyrażone w Księdze. Sesje w USA zaczęły się od 0,5% spadków.