Czwartkowe zamknięcie TechWIG było najniższe w historii rynku SITech. Od szczytu z marca 2000 roku wartość wskaźnika spadła już 75%, a niedźwiedzie wcale nie zamierzają oddawać pola. Pojedyncze akcje straciły jeszcze więcej. Na przykład notowania Softbanku spadły przeszło 90% i teraz, żeby w całości odrobiły straty, ich kurs powinien wzrosnąć 900%. Hossy do tego potrzeba niewyobrażalnej, o takich mniej więcej rozmiarach, jak na przełomie 1999 i 2000 roku. Ten fakt najlepiej obrazuje chyba, jak słuszna jest zasada, mówiąca, że straty należy akceptować wtedy, kiedy jeszcze są małe.
Z faktu, że wartość TechWIG jest najniższa w historii, wynikają kłopoty z wyznaczeniem jakiegoś sensownego wsparcia. Jeśli założyć, że niedźwiedzie zmierzają do dolnego ograniczenia kanału spadkowego, obejmującego ostatnie 15 miesięcy notowań, to można się spodziewać większej korekty spadków dopiero z osiągnięciem przez indeks wartości 500 pkt. Wskaźniki techniczne potwierdzają bessę. Najbliższym ograniczeniem dla korekcyjnych wzrostów jest otwarta wczoraj luka bessy w obszarze 630?634 pkt., a w razie jej zamknięcia korekta przedłuży się do 670 pkt., gdzie znajdują się szczyty z przełomu lipca i sierpnia.
Tomasz Jóźwik
PARKIET