Reklama

Czy już po summer rally ?

Publikacja: 13.08.2001 08:09

WIG20 - Porównując czas trwania korekty z okresu marzec-kwiecień br. i ostatniej korekty, która rozpoczęła się 25 lipca odnosi się wrażenie, że jest ona zbyt krótka. Ta pierwsza trwała 26 sesji. Obecna (jeśli założyć, że się skończyła 6 sierpnia) tylko 9 sesji. Jak na średnioterminową korektę dwumiesięcznych spadków jest to zbyt krótki okres czasu i albo nie zakończona jest jeszcze spadkowa fala 7 albo jesteśmy jeszcze w fali 8 (wykres1). Kluczem do rozwiązania tego problemu może być rynek amerykański. W dniu 11 lipca zakończyła się blisko dwumiesięczna fala spadkowa na indeksach DJIA i Nasdaq Composite. W ostatni piątek obronione zostały wsparcia z dnia 11 lipca. Analiza fal wskazuje na dwie możliwości: 1) korekta dwumiesięcznej fali spadkowej na rynku amerykańskim zakończyła się już na sesji w dniu 2 sierpnia. 2) dniu 10 sierpnia zakończyła się jedynie fala B korekty a przed nami jest jeszcze fala C, która powinna przyjąć postać wzrostowej piątki.

Dosyć rozsądne jest założenie, że nasz rynek podąży śladem giełd amerykańskich. Jeśli rozegra się scenariusz 2 to jest szansa, że indeks WIG20 rozpocznie wzrosty w kierunku poziomu 1200 pkt. W przeciwnym wypadku czekają nas dalsze znaczne spadki. Sytuacja powinna szybko się wyjaśnić. W tym tygodniu powinniśmy już wiedzieć którą ścieżką pójdą indeksy w USA. Wzrostowa trójka na indeksie Nasdaq Composite oznaczać będzie scenariusz 1 , piątka scenariusz 2 .

Początek tygodnia powinien przynieść wzrosty zarówno na GPW jak i na giełdach amerykańskich. Potencjał wzrostów nie powinien być duży. Przemawia za tym sytuacja techniczna spółek o największym udziale w indeksie WIG20. Po silnych spadkach kursy akcji: KGHM, Elektrimu, PKN-Orlen i TPSA mogą jedynie korekcyjnie wzrosnąć, potem powinno dojść do dalszych spadków i nowych minimów. Kurs akcji Pekao S.A. zachowuje się bardzo silne w stosunku do rynku (ciekawe jak długo jeszcze?), jednak nie ma już większego potencjału do wzrostu.

Silny opór lokuje się w obszarze 1130-1145pkt a kolejny to dolne ograniczenie kilkusesyjnej fazy konsolidacji - rejon 1160-1170pkt. W trakcie odbicia kluczowa będzie struktura fal na wykresie minutowym. Jeśli uformuje się tylko wzrostowa trójka to niestety czekają nas kolejne dwie spadkowe fale impulsu. W przeciwnym wypadku gdy pojawi się wzrostowa piątka oznaczać to będzie końcową fazę summer rally (fala C ) po której przyjdzie silna fala spadków (koniec fali 8 i rozpoczęcie fali 9). Jej celem będzie pogłębienie dna z października 1998 roku (poziom 971,3 pkt.).

Elektrim - Wciąż nie doszło do podpisania umowy z Vivendi. Może to świadczyć o tym, że rozmowy są trudne i nie oznaczają nic dobrego dla spółki. Tymczasem inwestorzy nie wytrzymali i w czwartek doszło do bardzo silnego spadku. Czy jest to jakiś znak, że za kilka dni pojawi się jakaś negatywna informacja? Tego nie wiem, ale kreski krzyczą i to od wielu tygodni. Abstrahuję od sytuacji fundamentalnej spółki, która jest bardzo mocno zagmatwana. Sytuacja techniczna jest bardzo niekorzystna. Po wybiciu się cen akcji spółki z kilkuletniej fazy konsolidacji potencjał spadkowy jest wciąż ogromny. W piątek kurs akcji zamknął się na poziomie 18,55 zł. Ostatnie długoterminowe dno to 16,55 zł. Jest tylko kwestią czasu kiedy zostanie pogłębione. Silniejsze techniczne wsparcie znajduje się dopiero w obszarze konsolidacji (7-10 zł) z okresu poprzedzającego hossę z lat 1995-1997 (wykres2).

Reklama
Reklama

PKN-Orlen - Na razie do historycznego dna na poziomie 15,35 zł. z października ub. r. jest dosyć daleko. Niektórzy uważają, że tak dobra spółka oprze się bessie na rynku i nowego dna nie będzie. Uważam, że takie rozumowanie jest błędne. Sytuacja techniczna nie nastraja optymistycznie. Ostatnia trzytygodniowa fala wzrostowa zakończyła się tuż poniżej dna fali spadkowej z maja br. (wykres3). W ubiegłym tygodniu ważne wsparcie w obszarze 16,9-17,0 zł. zostało przełamane z dużym impetem. W efekcie kurs akcji spadł do poziomu 16,25 za na poziomie 15,65 zł. jest zaledwie 30 groszy powyżej historycznego dna. Od 3 sierpnia kurs akcji znajduje się kolejnej silnej fali spadkowej, której celem będzie ustanowienie nowego historycznego dna. Uważam, że stanie się to w perspektywie jeśli nie dni to kilku najbliższych tygodni.

TPSA - Niektórzy snują spekulacje, że France Telekom celowo doprowadza do zbicia kursu spółki by objąć pakiet 10% akcji po bardzo niskiej cenie. Być może jest to efekt braku wyobraźni jak nisko jeszcze mogą spaść kursy akcji na GPW. Zapomina się o tym, że mamy bezlitosną bessę, sytuacja fundamentalna TPSA nie jest wcale dobra i że akcje wielu spółek telekomunikacyjnych na świecie również silnie spadają.

Patrząc na kurs akcji TPSA z punktu widzenia fal Elliotta pierwszy ewidentny sygnał silniejszych spadków pojawił się już na sesji w dniu 1 sierpnia (pierwsza pięciofalowa struktura od szczytu na poziomie 17,95 zł). W moim poprzednim cotygodniowym komentarzu z 5 sierpnia wskazywałem na możliwość dalszych silnych spadków (nawet do 11-13 zł). Na razie kurs akcji spółki zdołał pogłębić historyczne dno do poziomu 12,65 zł. W dalszym ciągu kurs akcji znajduje się w spadkowej fali 7 . Do pełnego zakończenia ruchu spadkowego brakuje nam wzrostowej fali 8 (maksymalny pułap jaki dopuszcza teoria fal to tylko 15,5 zł) i spadkowej fali 9 (wykres4).

CZY KURS AKCJI TPSA SPADNIE PONIŻEJ 10 ZŁ? Jest to niestety możliwe. Skoro fala 7 sprowadziła ceny z 17,95 do 12,65 zł i prawdopodobnie jeszcze się nie zakończyła to nie widzę powodów by w trakcie fali 9 cena akcji nie spadła poniżej 10 zł. Może dla niektórych będzie to już abstrakcyjny poziom. Niestety bessa jest bezlitosna. Czy pamiętacie szaloną manię internetową, która wywindowała kursy akcji wielu spółek do absurdalnych poziomów. Końcówka bessy powinna doprowadzić sprężynę wycen w drugie skrajne położenie. Na dnie będzie ogromny strach, wtedy trzeba będzie wykazać się odwagą kupić naprawdę tanie akcje i nie sprzedać ich po pierwszej kilkuprocentowej zwyżce.

Nasdaq Composite - Przekroczenie kilkutygodniowej linii trendu spadkowego łączącej szczyty z 22 maja, 8 czerwca i 2 lipca br. było chwilowe (wykres5). Tydzień przyniósł silne spadki. Na początku piątkowej sesji przekroczone zostało dno z 11 lipca (poziom 1934,7 pkt.), potem jednak dosyć szybko doszło do odbicia (piątkowe zamknięcie to 1956,5pkt). W efekcie na wykresie świecowym pojawiło się dodżi. Krótkoterminowo oznacza to możliwość wzrostów. Kluczowe jest w tej chwili czy korekta wzrostowa, która zaczęła się 11 lipca zakończyła się na sesji w dniu 2 sierpnia i mamy już nowy impuls spadkowy? Niestety w tej chwili teoria fal Elliotta dopuszcza dwa scenariusze. Jednak bardzo szybko rynek sam udzieli nam odpowiedzi. Jeśli mamy już nowy impuls spadkowy, to początek tygodnia przyniesie bardzo umiarkowane wzrosty. Silne opory występują już w obszarze 1980-2000 pkt. i na poziomie 2020 pkt. Jeśli indeks ich nie przełamie i ukształtuje tylko wzrostową trójkę to oznaczać to będzie, że jesteśmy w nowej kilkutygodniowej fali spadkowej. W przeciwnym wypadku indeks może sięgnąć znów okolic poziomu 2100pkt. i dopiero po tym wzroście wejdzie w silną falę spadków, która do jesieni br. powinna pogłębić kwietniowe dno na poziomie 1619,6 pkt.

Sławomir Dębowski

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama