Początek wczorajszej sesji przyniósł kolejną silną przecenę spółek sektora telekomunikacyjnego. Spowodowało to przełamanie poziomu wsparcia na indeksie WIG20. Wydarzenie to nie wywołało paniki na rynku, do końca sesji wciąż trzy Spółki (TP, Netia, KGHM) decydowały o sile spadków. Do rekordowo niskiego poziomu spadły obroty. Wyniosły one na całym rynku poniżej 90 mln. zł. Są to najniższe obroty w tym roku. Sytuacja takiej nie należy tłumaczyć jedynie okresem urlopowym. Obecny poziom cen większości spółek powoduje niechęć strony podażowej do sprzedaży, przed kupnem powstrzymują inwestorów zniechęcające prognozy makroekonomiczne oraz powszechna opinia o dalszych spadkach. Wczorajszy dzień z pewnym opóźnieniem przyniósł reakcje na negatywne opinie dotyczące przyszłorocznego budżetu. Widoczna ona była na rynku walutowym ? spowodowała spadek złotego. Wydarzenia z rynku walutowego i giełdowe są ostatnio skorelowane ze sobą co wynika ? poza oceną makroekonomiczną sytuacji w Polsce? z przewidywań dotyczących wpływów z tytułu prywatyzacji. Zamknięcie wczorajszej sesji nastąpiło na najniższym poziomie od grudnia 1998 roku. Z uwagi na długi okres czasu określanie obecnie wsparć dla indeksu jest mało wiarygodne. Bardzo prawdopodobne, że wsparciami staną są psychologiczne poziomy (1.100, 1.050, 1.000 pkt na WIG20). Obecna siła trendu spadkowego zależy od stopnia deprecjacji spółek telekomunikacyjnych (szczególnie TP) i dopiero wyhamowanie ich spadków pozwoli na krótkoterminowe odbicie. Wczorajsza sesja w USA miała pozytywne zakończenie, jednak niskie obroty zmniejszają jej znaczenie. Sytuacja na rynkach zagranicznych powinna więc być neutralna, istotne będą dane makroekonomiczne ? o sprzedaży detalicznej w USA, które mogą zadecydować o koniunkturze na rynkach po godz. 14.30. Na polskim rynku należy pamiętać o jutrzejszym dniu wolnym. Zapewne obroty na sesji dzisiejszej będą utrzymywały się na niskim poziomie, co może sprzyjać istotnym wahaniom kursów pojedynczych spółek.
Oczekujemy wyhamowania spadków w początkowej części sesji, pod koniec możliwe będzie dalsze pogorszenie koniunktury wynikające z jutrzejszej przerwy w notowaniach.