Reklama

Średnioterminowe odbicie

Publikacja: 27.08.2001 08:08

WIG20 - Rynek zaskoczył mnie swoją siłą. Tydzień temu spodziewałem się pogłębienia dna z 17 sierpnia. Tymczasem od początku tygodnia rynek szedł w górę ignorując dalsze pogorszenie się sytuacji na giełdach zachodnich. Bardzo silnie zachował się kurs akcji Pekao S.A., który po 2 sesjach spadków w poniedziałek już nie chciał dalej spadać. Również kurs akcji TPSA i to już w poniedziałek wygenerował sygnał zakończenia fali 7 z poziomu 17,95 zł.

Sygnałem do rozpoczęcia średnioterminowej korekty miało być przełamanie dna poprzedniej fali spadkowej (poziom 1114,8pkt.). W środę i w czwartek indeks zdołał tylko na krótko przekroczyć ten poziom, jednak zamykał się niżej. Wydawało się, że czwartek przyniesie korektę 3 sesyjnych wzrostów. Tak się jednak nie stało. W piątek indeks poszedł wyżej. Już po zamknięciu sesji na GPW w Warszawie indeksy giełd w USA dalej silnie zwyżkowały. O godzinie 16.10 Nasdaq Composite notowany był na poziomie 1869 pkt., wzrost o 1,4%, na zamknięciu było to już 4,0%. Nie jest to jeszcze zdyskontowane przez polski rynek akcji.

Indeks WIG20 zamknął się na poziomie 1133,2pkt. w silnym oporze, który wyznacza luka w obszarze 1132-1142,7pkt. Wydaje się więc, że początek poniedziałkowej sesji przyniesie reakcję na silne zamknięcie w USA i próbę łamania silnego oporu 1132-1142,7pkt. Są szanse, że zostanie on pokonany i być może indeks będzie w stanie dojść nawet do silnego oporu jaki wyznacza obszar 1160-1200pkt. W dolnym obszarze tego oporu widziałbym koniec wzrostów w postaci fali 8 (wykres1). Potencjał jest więc niewielki. Jeśli ktoś nie ma akcji to nie powinien w pośpiechu ich teraz kupować. Ryzyko, że do kupi je blisko szczytu średnioterminowej korekty jest bardzo duże. Można więc nie zdążyć zamknąć pozycji, gdyż zwrot na rynku może być gwałtowny.

Do października powinna przyjść jeszcze jedna silna fala spadkowa (fala 9 ), która znacznie pogłębi dno na poziomie 1053pkt. Po jej zakończeniu spodziewam się silnej wzrostowej korekty kilkunastomiesięcznego okresu spadków. Dopiero wtedy będą warunki do kupna silnie przecenionych akcji. Obecne średnioterminowe odbicie może być dobrą okazją do sprzedania akcji, gdyż do jesieni mogą one jeszcze silnie zniżkować.

Pekao S.A. - Na razie niedźwiedzie przyglądają się poczynaniom byków i tylko czekają na kolejną okazję do następnego ataku. Spokój jaki widać na tym papierze może być mylący. Ostatnie dwa wzrosty odbyły się przy bardzo małych obrotach. W piątek kurs akcji zamknął się na poziomie 66,2 zł. Bardzo silny opór w rejonie 66,3-68,5 zł wyznacza górna połowa czarnej świecy z 16 sierpnia (wykres2). Tutaj były duże obroty. Nie zapominajmy też o tych którzy kupili akcje jeszcze wyżej. Oni też chcieliby sprzedać akcje. Techniczne względy przemawiają za tym aby wzrosty wykorzystać do sprzedaży akcji. Następny większy ruch w dół spowoduje definitywne pęknięcie złudzeń, że papier wyjdzie cało z bessy. Większa grupa inwestorów będzie przekonana o nieuchronności dalszych zniżek. Niestety wtedy akcje spółki będą już o wiele tańsze.

Reklama
Reklama

TPSA - W poniedziałek przekroczone zostało historyczne dno z piątku na poziomie 11,85 zł. Na gruncie teorii fal oznaczało to, że fala 7 zakończyła swój morderczy rajd z poziomu 17,95 do 11,85 zł (wykres3). Tym samym zaczęła się korekcyjna fala 8 . Kolejne sesje przyniosły wzrosty do 13,65 zł. Zatrzymały się one tuż poniżej silnego oporu na poziomie 13,75 zł. W nadchodzących dniach możliwe jest porozumienie pomiędzy Skarbem Państwa a France Telecom dotyczące kupna 14% akcji TPSA. Może to być bodźcem do wzrostu cen akcji. Jednak w mojej ocenie zostanie on wykorzystany przez część inwestorów do zamknięcia pozycji. W okresie od grudnia ub. r. korekcyjne fale wzrostowe miały zasięg 11,3-16,2%. Obecna ma już 15,2%. Jej potencjał wzrostowy jest już niewielki (maksymalny wzrost jaki dopuszcza teoria fal to 15,50 zł). Analiza fal wskazuje, że czeka nas jeszcze jedna fala spadkowa. Jej celem będzie pogłębienie e wzrosty można wykorzystać do sprzedaży akcji spółki by potem móc je odkupić na znacznie niższym poziomie cenowym.

Bycza sesja w USA - Optymistyczne prognozy dyrektora generalnego Cisco Systems oraz najnowsze dane statystyczne o niespodziewanym wzroście sprzedaży nowych domów w USA przyczyniły się do silnego wzrostu na piątkowej sesji. Niektórzy inwestorzy uznali ostatnie dane za oznakę ożywienia w gospodarce. Czy mają rację? Wydaje mi się, że nie. Gotowość FED-u do kolejnych obniżek stóp procentowych świadczy o powadze sytuacji. Jedna wypowiedź władz Cisco czy dane o sprzedaży domów nie są dla mnie wystarczającym argumentem, że wkrótce zobaczymy pierwsze efekty obniżek stóp procentowych. Dlatego do ostatnich wzrostów podchodzę z dużą rezerwą. W najbliższą środę opublikowane zostaną dane o wzroście gospodarczym za II kwartał. Analitycy oczekują, że dynamika PKB wyniesie 0,0%. Reakcja rynku może być dosyć nerwowa gdy okaże się, że dynamika PKB będzie poniżej zera.

Na indeksie Nasdaq Composite spadki zakończyły się na poziomie 1818pkt. Od środy trwa silne odbicie. Piątkowe zamknięcie to 1916,8pkt. Do sufitu jest bardzo blisko, wyznacza go silny opór na poziomie 1940pkt (wykres4). W mojej ocenie ostatnie wzrosty są korektą pierwszej silnej fali spadkowej z poziomu 2100pkt do 1818pkt. Zniesienie tej fali o 38,2% znajduje się na poziomie 1926pkt, co dodatkowo wzmacnia opór na poziomie 1940pkt. Korzystny splot okoliczności spowodował silne odbicie. Uważam, że jest to tylko fala korekcyjna w trendzie spadkowym. Po której przyjdzie kolejna silna wyprzedaż i spadek poniżej ostatniego dna na poziomie 1818pkt. W dłuższej perspektywie (na jesieni) oczekuję pogłębienia kwietniowego dna indeksu (poziom 1619,6pkt.).

Sławomir Dębowski

Dom Maklerski Banku Handlowego S.A.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama