Na wtorkowej sesji mieliśmy do czynienia z lekkim spadkiem kontraktów terminowych (o 9 punktów). Jeszcze o godzinie 16.00 kurs wynosił dokładnie tyle, co zamknięcie poniedziałkowe( 1 091 pkt.), jednak przy składaniu zleceń na zamknięcie dało się zauważyć zwiększenie pesymizmu posiadaczy długich pozycji, którzy przystąpili do ich zamykania. Sesja wczorajsza przebiegała w miarę spokojnie i nawet plotka( która później stała się faktem) o dymisji ministra finansów nie spowodowała jakiejś panicznej wyprzedaży na rynku. Zanotowane dzienne maksimum na wysokości silnego oporu 1100 punktów świadczy, że strona popytowa nie jest już w stanie wygenerować większego ruchu w górę. Tym samym kurs kontraktu nie poradził sobie z długoterminową linią kanału spadkowego, co niezbyt dobrze wróży rynkowi na najbliższe sesje. Wygląda na to, że testowanie ostatniego dołka staje się coraz bardziej prawdopodobne ? dzieli nas od niego zaledwie 33 punkty. Silniejsze spadki futures ogranicza jednak ujemna baza (-32 punkty), która trochę zniechęca do zajmowania krótkich pozycji. Ewentualne zbliżanie się do dołka będzie powodować wzrost otwartych pozycji i niewykluczone, że zostanie pobity nowy rekord LOP. Z resztą już dało zauważyć się jej wzrost -wczoraj wyniosła 14 583 sztuk.
Początek sesji przyniesie spadki kontraktów z uwagi na wczorajszą przecenę w USA.