Od ponad dwóch godzin WIG20 prawie nie zmienia swojej wartości i pozostaje na wysokości 1133-1136 pkt. Z tego powodu na rynku panuje nadal niepewność, co do ostatecznego rezultatu testu oporu na poziomie 1135 pkt. Biorąc pod uwagę złą sytuację na zagranicznych giełdach w ostatnim czasie taki przedłużający się test trzeba odebrać w negatywnych kategoriach, gdyż każdy kolejny silny spadek w USA może pociągnąć za sobą również nasz parkiet. Jeśli jednak otrzymalibyśmy sygnał o wzroście siły rynku, a za taki trzeba niewątpliwie by uznać przebicie oporu, rynek byłby prawdopodobnie bardziej odporny na negatywne wydarzenia za oceanem.

Dobry dzień mają dziś akcjonariusze Optimusa. Nie chodzi tu tylko o skalę wzrostu kursu, bo 2% to nic imponującego, ale o fakt przedostania się powyżej czerwcowego szczytu przy 52 zł. Jeśli cena akcji utrzyma się powyżej niego do zakończenia notowań, to można będzie mówić o ataku na kolejny opór. Jest on wyznaczony przez niezwykle ważną linię trendu spadkowego, opisującą całą bessę od marca ub.r. Trudno dziś szacować szanse na jej przebicie, ale jeśli tak stałoby się byłoby to bezprecedensowe zdarzenie dla całego rynku. Można by je traktować jako pierwszą jaskółkę nadejścia lepszych czasów także dla innych walorów. Linia ta przebiega obecnie nieco poniżej 60 zł.

Poprzedni szczyt przebija PKN. Jego kurs rośnie do 17,65 zł i nie widać żadnej reakcji inwestorów na wczorajsze informacje o możliwych zmianach strategii prywatyzacyjnej koncernu po wyborach. To świadczy, że rynek nie oczekuje, by do wyborów zapadły jeszcze jakieś ważne decyzje odnośnie naszej gospodarki.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu