WIG20 - Od kilku sesji polski rynek akcji zaskakuje swoją siłą. W dniu 17 sierpnia gdy indeks ustanowił swoje długoterminowe minimum na poziomie 1053pkt. powszechne było mniemanie, że test i spadek poniżej poziomu 1000pkt. jest nieuchronny. Tymczasem był to najgorszy moment do sprzedaży akcji. Ostatnie dwa tygodnie to marsz w górę. Obecnie wśród zarządzających panuje dosyć duży optymizm. Wydaje się, że wzrosty do 1200 czy nawet 1300pkt. są bardzo prawdopodobne. Przestrzegałbym przed zbytnim optymizmem. Może okazać się, że w pewnym momencie będzie go zbyt dużo na rynku i trudno będzie sprzedać akcje drożej. Początkowe spadki będą postrzegane jako dalsza dobra okazja do kupna akcji. Tymczasem będzie to początek nowej silnej fali spadkowej, której celem będzie pogłębienie długoterminowego dna na poziomie 1053pkt. (wykres1).
Na razie jednak indeks WIG20 ma poważne problemy ze sforsowaniem oporu w obszarze 1132-1156pkt. Wczorajsza sesja przyniosła niemrawą próbę rozbicia tej bariery. W ciągu pierwszych 60 minut notowań indeks wzrósł do poziomu 1157pkt. Niestety rynek nie szedł szeroką ławą. Indeks pociągnęły głównie PKN-Orlen i Optimus. Pozostałe duże spółki: Elektrim, Pekao S.A. i TPSA nie miały siły rosnąć. Kolejne godziny notowań przyniosły powolne opadanie indeksu. Na zamknięciu było to 1149pkt. Krótkoterminowo ważny jest poziom 1140pkt. Jeśli zostanie obroniony to możliwy jest jeszcze jeden atak na ostatni szczyt (pułap 1157pkt.), jeśli nie to przed atakiem dojdzie do poważniejszej korekty. Kolejny silny opór znajduje się w obszarze 1160-1200pkt. Wydaje mi się, że nie jest on doceniany a przyglądając się bliżej temu widać ściany podażowe na poziomach 1160; 1170; 1180 i 1200pkt. W tym rejonie widziałbym koniec średnioterminowej korekty na naszym rynku. Optymiści mogą zarzucić mi zbytnią ostrożność. Nie widzę jednak możliwości aby nasz rynek szedł pod prąd giełdom zachodnim. Pieniądze niedługo się skończą, a wtedy zaczną się spadek, który może zostać napędzony przez brak popytu i strach tych którzy kupili za wysoko.
Do października powinna przyjść jeszcze jedna silna fala spadkowa (fala 9 ), która znacznie pogłębi dno na poziomie 1053pkt. Po jej zakończeniu spodziewam się silnej wzrostowej korekty kilkunastomiesięcznego okresu spadków. Dopiero wtedy będą warunki do kupna silnie przecenionych akcji. Obecne średnioterminowe odbicie może być dobrą okazją do sprzedania akcji, gdyż do jesieni mogą one jeszcze silnie zniżkować.
Elektrim - Ostatnie dni są udane dla posiadaczy akcji spółki. Przecieki i spekulacje, że umowa z Vivendi Universal zostanie wkrótce podpisana spowodowała uderzenie cen akcji w sufit na poziomie 21,20 zł. Na sesji czwartkowej wolumen obrotów wzrósł o ponad 400% w porównaniu do średniej za ostatnie 3 tygodnie. Jednak nawet przy tak dużych obrotach nie udało się pokonać oporu na poziomie 21,20 zł. Szczyt został jedynie wyrównany, a opór uległ wzmocnieniu. W poniedziałek kurs akcji zamknął się na poziomie 20,60 zł. Jeśli w ciągu najbliższych dni rzeczywiście dojdzie do podpisania umowy to będzie to wykorzystane przez spekulantów do wyjścia ze spółki. Krótkoterminowo (godziny), może to spowodować wzrost cen akcji. Opór na poziomie 21,20 zł (wykres2) nie powinien zostać przełamany. W dłuższej perspektywie spodziewam się fali spadkowej, jej celem będzie pogłębienie dna na poziomie 16,55 zł.
Po wybiciu się cen akcji spółki z kilkuletniej fazy konsolidacji potencjał spadkowy jest wciąż ogromny. Silniejsze techniczne wsparcie znajduje się dopiero w obszarze konsolidacji (7-10 zł) z okresu poprzedzającego hossę z lat 1995-1997 (wykres3).