Reklama

Najsilniejszy rynek

Publikacja: 04.09.2001 08:36

WIG20 - Od kilku sesji polski rynek akcji zaskakuje swoją siłą. W dniu 17 sierpnia gdy indeks ustanowił swoje długoterminowe minimum na poziomie 1053pkt. powszechne było mniemanie, że test i spadek poniżej poziomu 1000pkt. jest nieuchronny. Tymczasem był to najgorszy moment do sprzedaży akcji. Ostatnie dwa tygodnie to marsz w górę. Obecnie wśród zarządzających panuje dosyć duży optymizm. Wydaje się, że wzrosty do 1200 czy nawet 1300pkt. są bardzo prawdopodobne. Przestrzegałbym przed zbytnim optymizmem. Może okazać się, że w pewnym momencie będzie go zbyt dużo na rynku i trudno będzie sprzedać akcje drożej. Początkowe spadki będą postrzegane jako dalsza dobra okazja do kupna akcji. Tymczasem będzie to początek nowej silnej fali spadkowej, której celem będzie pogłębienie długoterminowego dna na poziomie 1053pkt. (wykres1).

Na razie jednak indeks WIG20 ma poważne problemy ze sforsowaniem oporu w obszarze 1132-1156pkt. Wczorajsza sesja przyniosła niemrawą próbę rozbicia tej bariery. W ciągu pierwszych 60 minut notowań indeks wzrósł do poziomu 1157pkt. Niestety rynek nie szedł szeroką ławą. Indeks pociągnęły głównie PKN-Orlen i Optimus. Pozostałe duże spółki: Elektrim, Pekao S.A. i TPSA nie miały siły rosnąć. Kolejne godziny notowań przyniosły powolne opadanie indeksu. Na zamknięciu było to 1149pkt. Krótkoterminowo ważny jest poziom 1140pkt. Jeśli zostanie obroniony to możliwy jest jeszcze jeden atak na ostatni szczyt (pułap 1157pkt.), jeśli nie to przed atakiem dojdzie do poważniejszej korekty. Kolejny silny opór znajduje się w obszarze 1160-1200pkt. Wydaje mi się, że nie jest on doceniany a przyglądając się bliżej temu widać ściany podażowe na poziomach 1160; 1170; 1180 i 1200pkt. W tym rejonie widziałbym koniec średnioterminowej korekty na naszym rynku. Optymiści mogą zarzucić mi zbytnią ostrożność. Nie widzę jednak możliwości aby nasz rynek szedł pod prąd giełdom zachodnim. Pieniądze niedługo się skończą, a wtedy zaczną się spadek, który może zostać napędzony przez brak popytu i strach tych którzy kupili za wysoko.

Do października powinna przyjść jeszcze jedna silna fala spadkowa (fala 9 ), która znacznie pogłębi dno na poziomie 1053pkt. Po jej zakończeniu spodziewam się silnej wzrostowej korekty kilkunastomiesięcznego okresu spadków. Dopiero wtedy będą warunki do kupna silnie przecenionych akcji. Obecne średnioterminowe odbicie może być dobrą okazją do sprzedania akcji, gdyż do jesieni mogą one jeszcze silnie zniżkować.

Elektrim - Ostatnie dni są udane dla posiadaczy akcji spółki. Przecieki i spekulacje, że umowa z Vivendi Universal zostanie wkrótce podpisana spowodowała uderzenie cen akcji w sufit na poziomie 21,20 zł. Na sesji czwartkowej wolumen obrotów wzrósł o ponad 400% w porównaniu do średniej za ostatnie 3 tygodnie. Jednak nawet przy tak dużych obrotach nie udało się pokonać oporu na poziomie 21,20 zł. Szczyt został jedynie wyrównany, a opór uległ wzmocnieniu. W poniedziałek kurs akcji zamknął się na poziomie 20,60 zł. Jeśli w ciągu najbliższych dni rzeczywiście dojdzie do podpisania umowy to będzie to wykorzystane przez spekulantów do wyjścia ze spółki. Krótkoterminowo (godziny), może to spowodować wzrost cen akcji. Opór na poziomie 21,20 zł (wykres2) nie powinien zostać przełamany. W dłuższej perspektywie spodziewam się fali spadkowej, jej celem będzie pogłębienie dna na poziomie 16,55 zł.

Po wybiciu się cen akcji spółki z kilkuletniej fazy konsolidacji potencjał spadkowy jest wciąż ogromny. Silniejsze techniczne wsparcie znajduje się dopiero w obszarze konsolidacji (7-10 zł) z okresu poprzedzającego hossę z lat 1995-1997 (wykres3).

Reklama
Reklama

KGHM - Od czwartku ceny miedzi na giełdzie w Londynie spadają. Wczoraj za 1 tonę miedzi płacono już tylko 1481 dolarów. Wygląda na to, że 3-tygodniowa korekta w trendzie spadkowym uległa zakończeniu. W perspektywie najbliższych tygodni powinno dojść do przełamania wsparcia na poziomie 1450 USD za tonę. W takiej sytuacji ceny miedzi mooku (poziom około 1380 USD za tonę). Drugim niekorzystnym czynnikiem jest w dalszym ciągu relatywnie silna złotówka. Te dwa czynniki są wysoce negatywne, trzeci to sytuacja techniczna. Po wybiciu się kursu spółki z kilkunastomiesięcznej fazy konsolidacji (wykres4)mamy ewidentny długoterminowy trend spadkowy. Być może niektórym inwestorom, którzy kupowali akcje w rejonie 21,5-23,3 zł obecne poziomy wydają się bardzo atrakcyjne. Moim zdaniem byki zapędziły się zbyt daleko . Bessa nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa na tym papierze i bardzo realny jest spadek cen akcji spółki poniżej ostatniego dna na poziomie 12,40 zł.

TPSA - Tydzień temu w poniedziałek ustanowiony został średnioterminowy szczyt na poziomie 14,05 zł. Potem doszło do spadków (w środę osiągnięte zostało minimum na poziomie 12,60 zł). Wczorajszy optymizm starczył zaledwie do podciągnięcia cen akcji do pułapu 13,25 zł. Został on szybko spacyfikowany zwiększoną podażą. W mojej ocenie kurs akcji rozpoczął kolejną falę spadkową (wykres5). Jej celem będzie pogłębienie historycznego dna na poziomie 11,85 zł. Obecne wzrosty można wykorzystać do sprzedaży akcji spółki by potem móc je odkupić na znacznie niższym poziomie cenowym. Na rynku krążą pogłoski, że porozumienie pomiędzy Skarbem Państwa a France Telecom dotyczące kupna 14% akcji jest bliskie finalizacji. Wczoraj pojawiła się wypowiedź minister Skarbu Państwa, że w ciągu 6 tygodni TPSA zostanie sprywatyzowana. Jednocześnie podtrzymana została prognoza, że tegoroczne wpływy z prywatyzacji wyniosą 18 mld zł. Niestety z tym drugim stwierdzeniem nie mogę się absolutnie zgodzić! Gołym okiem widać, że jest to zupełnie nierealne! Stawia to również pod znakiem zapytania zapewnienia Pani Minister o sprzedaży pakietu akcji dla konsorcjum France Telecom i Kulczyk Holding.

DJIA - Optymizm z przed tygodnia szybko wyparował i okazał się zabójczy dla mniej czujnych inwestorów. Po niewielkim poniedziałkowym spadku, trzy kolejne sesje przyniosły silne spadki. W środę przełamane zostało wsparcie na poziomie 10.200pkt. (wykres6) a w czwartek pękła psychologiczna granica 10.000 pkt. Od ostatniego szczytu optymizmu do czwartkowego dna indeks zniżkował aż o 570pkt. Na wykresie minutowym doskonale widoczna jest pięciofalowa struktura. Odbicie od czwartkowego dna jest tylko korektą. Jej maksymalny zasięg to 10.200pkt. Nie liczyłbym jednak na tak silne odreagowanie spadków. Po kilku dniach poprawy powinny powrócić spadki poniżej ostatniego dna na poziomie 9.871pkt. Najbliższe wsparcie to rejon 9.655-9.740pkt. Jeśli zostanie ono przełamane (liczę na to), to ostatni szaniec byków znajduje się na poziomie 9.106pkt. Potem zostaje już dużo przestrzeni na spadki nawet do 7400-7700pkt. Myślę, że do jesieni indeks DJIA może znaleźć się w tym (na razie) mało realnym obszarze.

Sławomir Dębowski

Dom Maklerski Banku Handlowego S.A.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama