Dzisiejszą sesję wrześniowe kontrakty terminowe na WIG20 zamknęły na poziomie 1170 pkt., najwyższym od miesiąca. Wolumen wyniósł 16 854 sztuki i był minimalnie wyższy niż w środę. Nieznacznie wzrosła także liczba otwartych pozycji, do 16 202.

Nie ulega wątpliwości, że trend krótkoterminowy ma kierunek wzrostowy. Choć to tylko korekta bessy, to nie jest teraz dobry moment do zajmowania pozycji krótkiej zgodnej z trendem wyższego rzędu. Obecnie przewagę na rynku mają byki i należy to uszanować, choć czwartkowa świeca nie jest bycza. Wprawdzie sesja otworzyła się z luką, ale w trakcie notowań kurs kontraktów wzrósł nawet do 1183 pkt., by zamknąć się ponad 10 punktów niżej. Tym samym powstała formacja spadającej gwiazdy, typowa dla końca wzrostów. Jednak sama taka formacja to za mało, żeby mówić o końcu trendu ? do tego potrzebne jest zamknięcie wspomnianej luki hossy, czyli spadek notowań poniżej 1159 pkt. Ważne wsparcie to także 1137 pkt., czyli połowa wysokiej środowej świecy. W razie kontynuacji wzrostów, co stanie się faktem, jeśli notowania wzrosną powyżej 1183 pkt., otworem stoi droga do 1240 punktów. Tutaj znajduje się przyspieszona linia trendu oraz lokalny szczyt z połowy lipca.

Drugi rodzaj kontraktów, na których jest wyraźny trend, to kontrakty na Elektrim. Wybicie z formacji podwójnego dna, potwierdzone przez wolumen, przesądza o tym, że trend średnioterminowy jest wzrostowy. Z wysokości figury wynika, że kurs wzrośnie do 24,2 zł, podczas gdy zamknięcie wypadło na poziomie 22 zł. Najbliższe wsparcie to linia szyi opisywanej formacji, znajdująca się na wysokości 20,9 zł. Trend wzrostowy potwierdzany jest przez wskaźniki techniczne i średnie ruchome.

Tomasz Jóźwik

PARKIET