Reklama

W smutnym nastroju

Publikacja: 17.09.2001 06:32

Miniony tydzień przyniósł istotne rozstrzygnięcia. Odbyły się one jednak poza głównym parkietem nie tylko warszawskiej giełdy, ale i nawet nowojorskiej. Wpływ wtorkowych wydarzeń nie może pozostać bez wpływu na psychikę nie tylko graczy, ale każdego normalnego człowieka... Stało się coś niewyobrażalnego, niemożliwego...

Poniżej moja ocena polskich indeksów po Apokalipsie:

WIG 20 ? Piątkowa świeca popsuła cały, dający pewne nadzieje, obraz indeksu (wykres1). Co gorsza, silny spadek odbył się przy wcale nie tak niskim obrocie. Czym był spowodowany? Z pewnością chodzi o niepewność co do otwarcia i przebiegu poniedziałkowej sesji w Stanach Zjednoczonych, a niepewności jest stanem, którego inwestorzy (rynek) nie lubi najbardziej. Wracając do indeksu, przełamanie poziomu 1050 pkt. powinno spowodować zniżkę indeksu o szerokość konsolidacji z ostatnich kilku tygodni. Tym samym poziom 900 pkt. powinien być docelowym poziomem ewentualnej kolejnej fali spadkowej. Pewne nadzieje można wiązać z psychologicznym wsparciem na wysokości 1000 pkt., ale przy raptownym spadku poziom ten może zostać z łatwością przełamany (na pewno w czasie dnia, nie wiem czy na zamknięciu). W analizie nie można też pominąć dna z 1998 roku, od którego rozpoczął się prawie 2 ? letni trend wzrostowy. Dramatycznie źle wygląda MACD (wykres2). Zwyżka wskaźnika zatrzymana została na poziomie równowagi (a jego naruszenie dodatkowo potęguje negatywną wymowę tego sygnału), nie mówiąc już o oporze w okolicy 10 pkt. Wczorajsza zniżka spowodowała z kolei przełamanie średniej. Obecnie najważniejszym wsparciem jest linia trendu, łącząca dno oscylatora z marca i lipca tego roku na poziomie około -36 pkt.

WIG ? indeks ten łudząco przypomina WIG 20 (wykres3). Pocieszające, że nie jest on liderem spadków, co oddaje odległość indeksu od poziomu jego ostatniego dołka. W tym jednak przypadku od dłuższego czasu twardo stoję na stanowisku, że spadki zatrzymają się nie wcześniej niż na wysokości 10500 pkt. Byłby to także zasięg zniżki po wyłamaniu z konsolidacji (po przełamaniu poziomu 11900 pkt.). Na oscylatorze RSI wyraźnie widać jak silnym oporem jest poziom 63 pkt. Na tej wysokości zakończyła się zwyżka wskaźnika, i jednocześnie indeksu, w kwietniu, maju i sprzed kilku dni. Teraz należy oczekiwać spadku oscylatora do poziomu 25 pkt., od którego może rozpocząć się kolejna kilkudniowa zwyżka.

NIF ? to wciąż najlepiej prezentujący się wskaźnik WGPW (wykres4). W tej chwili indeks walczy z krótkookresową linią trendu rosnącego. Trudno jednak powiedzieć, czy test ten wypadnie pozytywnie. Z pewnością będzie to trudne, ale po części jest to spowodowane znacznym nachyleniem linii. Nadal poprawia się obraz średnich kroczących. SK ? 15 znajduje się już ponad SK ? 45 i SK ? 100. Należy odnotować, że obie dłuższe średnie zmieniły kierunek ruchu na wzrostowy, na razie jednak trudno powiedzieć czy SK ? 45 przebije się na trwałe ponad SK ? 100. Uważam, że w najbliższym czasie indeks dojdzie do poziomu 53,50 pkt.

Reklama
Reklama

TechWIG ? Indeks ten już w środę przełamał swe historyczne dno, a w piątek tylko je pogłębił (wykres5). Sytuacja tego wskaźnika jest o tyle beznadziejna, że nie ma żadnej historycznej podstawy do twierdzenia, że na przykład poziom 500 pkt. zatrzyma zniżkę. Dla mnie osobiście ważnym poziomem było 635 pkt., gdyż wynikał on z szerokości trójkąta symetrycznego (pogrubiona linia). To już jednak historia. W krótkim terminie może poziom 540 - 530 zatrzyma spadki. Tam przebiega teraz linia trendu spadkowego; jest to także jeden ze znanych poziomów Fibonacciego (1,618), otrzymany w oparciu o ostatnią kilkunastoprocentową zwyżkę indeksu (wykres6). Należy jednak pamiętać, że negatywny rozwój wypadków ze Oceanem może sprawić, że analiza techniczna (na polskim rynku) straci chwilo rację bytu na korzyść analizy psychologicznej, a wyczucie rynku będzie wtedy wartością nieocenioną.

MIDWIG ? Na koniec zostawiłem indeks st ostatnio mocno utrudnione. Obraz indeksu i wskaźników znacząco zniekształciła świeca środowa, a piątkowa chyba nie do końca oddaje nastrój rynku. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko wymienić potencjalne opory: 910, 1000, 1030 pkt. oraz wsparcia: 866 i 844 pkt.

Dominik Staroń

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama