WIG20 zrobił pierwszy znaczący krok ku temu, by powrócić powyżej bardzo istotnej wartości 1062-63 pkt., gdzie znajduje się sierpniowe minimum. Tym krokiem było przekroczenie 1053 pkt., gdzie na wykresie minutowym widzimy lokalne dno wyższego rzędu. To właśnie na tej wysokości wypadło otwarcie i potem indeks ?poszedł? w górę, osiągając 1062 pkt. Taki prowzrostowy obrót spraw wystraszył chyba nieco same byki, które cofnęły się, co spowodowało obniżenie wartości WIG20 do 1055 pkt. To i tak nadal oznacza ponad 1% wzrostu w porównaniu z zamknięciem z dnia wczorajszego.

Zdecydowanie wzrosła aktywność inwestorów. Obroty wynoszą już 65 mln zł, czyli więcej, niż po 4 godzinach wtorkowych notowań. Nie ma się temu co dziwić, bo ze względu na to, że WIG20 nadal znajduje się poniżej sierpniowego dołka jedni sądzą, że mamy do czynienia tylko z ruchem powrotnym do przełamanego wsparcia i to wykorzystują do w ich mniemaniu korzystnego zamknięcia pozycji. Drudzy uznają, że ze względu na niskie obroty, jakie towarzyszyły wybiciu było ono fałszywe i napełniają portfele akcjami. Już dziś może się okazać, kto ma rację. Jeśli WIG20 zamknie się powyżej 1062 pkt. to zagrożenie kontynuacją spadków zostanie odsunięte.

Ciekawe wydaje się też to, że uwaga inwestorów nie skupia się na jednej, czy dwóch spółkach, ale na wysokie obroty na całym rynku składa się szerokie grono walorów. Na razie obrót na żadnej pojedynczej spółce nie przekroczył 10 mln zł, a powyżej 1 mln zł obroty notuje już 12 walorów. Również pod względem skali wzrostu nie wyróżnia się żaden papier. Jedynie Optimus z tych największych rośnie o ponad 3%, reszta z WIG20 zyskuje w granicach 2%. To pozytywny sygnał wskazujący na dużą szerokość rosnącego rynku, ale jeszcze za wcześnie jest przesądzić, czy uda się dziś przełamać ten bardzo istotny opór przy 1062 pkt.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu