Na środowej sesji WIG20 zyskał 2,3% i na zamknięcie sesji miał wartość 1067,9 pkt. Taki przebieg notowań doprowadził do zamknięcia luki bessy, która pojawiła się na wykresie pod koniec zeszłego tygodnia. W połączeniu z dwoma świecami doji, ukształtowanymi na dwóch poprzednich sesjach, pozwala to na lekki optymizm. Jest szansa na utrzymanie na rynku trendu bocznego, z którego WIG20 wybił się w dół pod koniec zeszłego tygodnia. W piątek minimum z 17 sierpnia (1062,2 pkt.) zostało przekroczone tylko o niecałe 2%, co mieści się w ramach stosowanych czasem różnego rodzaju filtrów cenowych. Ostatnie dwa wzrosty doprowadziły do powrotu powyżej tamtego dołka, co można interpretować jako naruszenie wsparcia.
Taka interpretacja wykresu WIG20 jest właściwie na granicy pobożnych życzeń posiadaczy akcji, choć trzeba przyznać, że pesymizm na rynku jest duży. A to podobno jest dobra pożywka dla zwyżki. Ale do podjęcia decyzji o zaangażowaniu w akcje oprócz życzeń niezbędne są sygnały kupna. Ponieważ trend główny jest spadkowy, sygnały takie muszą być silne i wiarygodne. Takim sygnałem będzie dla mnie dopiero przełamanie przez WIG20 1200 punktów. Wszystko, co będzie działo się poniżej, będę interpretował tylko jako korektę w bessie.
Środowa zwyżka nie zrobiła na razie większego wrażenia na wskaźnikach technicznych. Wprawdzie obszar wyprzedania rynku opuścił RSI, ale to za mało, żeby na tej podstawie kupować akcje. Warto zwrócić uwagę na MACD, który hamuje spadki na wysokości wzrostowej linii wsparcia, z czego może być bardzo ładny sygnał kupna.
Tomasz Jóźwik
PARKIET