Wczoraj giełdy środkowoeuropejskie w tym również GPW nadal zachowywały się lepiej niż giełdy zachodnioeuropejskie. Jednak siła trendu i skala spadków na największych giełdach europejskich były na tyle duże, że również giełdy w naszym regionie nie obrobiły się przed spadkami. Głównymi czynnikami które w dniu wczorajszym kreowały sytuacje na europejskich rynkach akcji były obawy o rozpoczęcie akcji militarnej przez USA oraz ujawniane coraz wyższe szacunki kosztów bezpośrednich ataków na WTO i Pentagon. Również pojawiające się opinie decydentów światowych finansów o potencjalnych, przyszłych skutkach ataków nie są optymistyczne dla inwestorów. Rynki akcji w USA zanotowały kolejny czwarty z rzędu spadek po wznowieniu handlu. Skala spadków wzrosła, jednak należy zwrócić uwagę na kilkukrotny spadek wolumenu obrotu. Stwarza to warunki d ewentualnego odbicia korekcyjnego jednak spadek obrotów nie jest warunkiem dostatecznym do wzrostów. Wczoraj wbrew oczekiwaniom rząd nie podjął decyzji prywatyzacyjnych dotyczących PKN Orlen SA, PZU SA oraz Rafinerii Gdańskiej SA . Bark rozstrzygnięć wpływa negatywnie na rynek. Również negatywnie na rynek wpływają informacje o planach, przyszłego ministra finansów, wprowadzeni podatku od zysków kapitałowych. Ostatnia sesja przed wyborami parlamentarnymi nie przyniesie najprawdopodobniej istotnych zmian cen oraz dużej wartości obrotów akcjami

Na dzisiejszej sesji należy oczekiwać umiarkowanych spadków.