Przyznam, że w ubiegłym tygodniu rynek zaskoczył mnie podwójnie. Najpierw swą siłą i dość pokaźną odpornością na silne spadki w USA i na zachodnie Europy, a potem nagłym przebudzeniem (otrząśnięciem) i dramatycznym spadkiem w piątek. Wyniszczające dzieło bessy jest aż nadto widoczne ? Netia kosztuje 4,5 zł, Prokom i Compland można było bez trudu kupić po 70 zł, KGHM (po tygodniowym spadku rzędu 20 procent) znalazł się w pobliżu swego historycznego dna. Takie przypadki, niby nierealne, można by jeszcze mnożyć. Wystarczy spojrzeć na tabele giełdowe, by zorientować się jak wiele spółek osiąga właśnie swe roczne minima.
Bilans minionego tygodnia jest bardzo zły. Na plusie zakończył go tylko NIF, a jedynie MIDWIG zanotował małą stratę. Najsilniej zniżkował WIG 20. Ten ostatni spadł nawet podczas piątkowej sesji poniżej psychologicznej granicy 1000 punktów. Ostatecznie zakończył tydzień na poziomie 1002 punktów, co nie oznacza jednak, że poziom 1000 punktów został obroniony.
Paradoksalnie piątkowa panika może być ostatnią fazą bessy. Tego bowiem brakowało podczas całej półtora rocznej bessy wielu analitykom i komentatorem, a z nią mieliśmy według mnie do czynienia w piątek. Takiej tezy nie potwierdza niestety średnia ze wskaźnika zakresu dziennego dla indeksu. Znajduje się ona w znacznej odległości od poziomów, które uważam, że sygnalizują zmianę tendencji rynkowej w krótkim terminie. Może to oznaczać, że zniżki się jeszcze przedłużą, ale wskaźnik nie ?mówi? jak bardzo.
Nadal doskonale na tle innych indeksów i całego rynku prezentują się NIF i Fundusze. Dzięki odporności na światową sytuację udało mi się jeszcze lokko wzrosnąć, a dzięki temu na wykresie powstał pierwszy od kilku tygodni sygnał kupna. Ostatni zakończył falę wyprzedaży (formacja odwróconego sygnału sprzedaży). Ten może przedłużyć wzrosty. By jednak tak się faktycznie stało, niezbędne będzie przełamanie kwietniowego lokalnego wierzchołka na wysokości 53,50 punktów. Do pełni szczęścia chciałoby się jeszcze przebicia linii trendu (a dokładnie rzecz ujmując powrotu nad nią), ale nie jest ona aż tak ważna. Szybszych sygnałów dotyczących indeksu NIF należy szukać na wykresie intra, z bardzo małą kratką, nie wcześniej jednak, jak po pokonaniu oporu.
ŚWIAT ? Katastrofa!