W prawie identycznym obszarze, jak piątkowe notowania, przebiegała pierwsza sesja nowego tygodnia. Na zamknięciu TechWIG prawie nie zmienił swojej wartości, choć obroty były wyraźnie niższe. To powoduje, że trudno mówić o zmianach w obrazie indeksu. Pozostaje on w trendzie spadkowym w każdym ujęciu czasowym, choć nie jest on już tak silny, jak kilka miesięcy wcześniej. Jednak z perspektywy potencjalnego inwestora ma to niewielkie znaczenie. On chciałby wyraźnych sygnałów poprawy sytuacji, a takowych obecnie nie ma. Dywergencje na oscylatorach utrzymują się już zbyt długo, by na nich się opierać. Uwagę można zwrócić na tygodniowy Stochastic od ponad trzech miesięcy przebywa w strefie wyprzedania, czym potwierdza słabość indeksu, a także MACD od końca sierpnia utrzymujący się powyżej linii sygnalnej, czego nie zmieniła przecena z końca ubiegłego tygodnia. W sytuacji, gdy indeks ustanawia kolejne historyczne minima jako wsparcie działa wstęga Bollingera, od której tak w piątek, jak i w poniedziałek TechWIG odbijał się w ciągu dnia. Jej dolne ramię przebiega obecnie na wysokości około 508 pkt. W przypadku, gdy nastąpi odbicie jego zasięg można szacować na 563 pkt., gdzie znajduje się połowa czarnej świecy z 14 września. Wcześniej barierą będzie dołek z 17 września przy 533 pkt., ale ze względu na jego bliskie położenie jego pokonanie nie powinno stanowić dużego problemu.
Krzysztof Stępień
PARKIET