Przedpołudniowa część sesji przyniosła zniesienie w całości wczorajszego wzrostu. WIG20 spadł do 1006 pkt., czyli o około 1%, ale około 11.30 sytuacja się poprawiła i indeks zaczął odrabiać straty. Obecnie ma 1012 pkt. Obroty są nieco mniejsze, niż wczoraj i wynoszą 65 mln zł. We środę w południe było to 10 mln zł więcej.
Zachowanie poszczególnych spółek jest bardzo różne. Na dwóch biegunach są spółki telekomunikacyjne, wchodzące w skład WIG20. Akcje TP.Sa rosną trzeci dzień z kolei, tym razem o około 1,5% do 11,60 zł. Obroty na nich znów są duże i wynoszą blisko 0,7 mln sztuk. Nadal jednak wzrost jest zbyt płytki, by można mówić o szansach na trwalszą stabilizację sytuacji, czy też silniejszą korektę wzrostową. Cały czas trzeba to traktować jako ruch powrotny w kierunku 12 zł, gdzie znajduje się sierpniowy dołek. Nie można jednak nie zauważyć, iż zachowanie akcji TP.S.A. w ostatnich dniach jest znacząco różne od tego, co obserwowaliśmy przy poprzednich dołkach indeksu. Wtedy TP.S.A. najbardziej wpływała na osłabienie wartości WIG20 ? teraz to ona w dużym stopniu ją podtrzymuje.
Mamy też kolejną odsłonę szaleństwa wyprzedaży akcji Netii. Już na samym początku sesji potrzebne było rozszerzenie 15% widełek, a kurs w pewnym momencie tracił nawet ponad 30% i wynosił 2,61 zł. Teraz znacznie się podniósł i znajduje się na poziomie 3 zł. Zapowiada się, że wolumen obrotu będzie największy w historii notowań, bo już przekroczył 0,6 mln sztuk.
Wzorem kontraktów terminowych na indeksy z USA, które odrobiły niewielkie poranne straty, zachowują się giełdy w Europie. One też zniwelowały straty, a DAX znów jest najsilniejszy. Dziś zyskuje 0,8%.
Krzysztof Stępień