Ostatnia sesja w tygodniu zaczęła się od spadków, które w przypadku WIG20 wyniosły 1%. Teraz są one nieznacznie mniejsze, co nie zmienia ogólnego obrazu. Obroty są minimalne i nie przekraczają 30 mln zł.
Zatem początek sesji nie wnosi istotnych korekt do oceny rynku, gdzie coraz silniejszy staje się trend boczny, w którym WIG20 przebywa od dwóch tygodni. Warto zwrócić uwagę na przebieg MACD, bo zachowanie tego oscylatora może okazać się kluczem do rozwiązania zagadki, w jakim kierunku będzie rynek podążał w nadchodzącym tygodniu. Od ośmiu sesji ( z jednym dniem przerwy) wskaźnik zbliża się do swojej średniej, a wczoraj znalazł się tuż poniżej niej. Wyznacza ona dla niego opór i w przypadku gdyby sam wskaźnik poradził sobie z oporem, to można by z większym optymizmem patrzeć w przyszłość indeksu w krótkim terminie. Dla niego najbliższą barierą jest poziom 1022 pkt., który może stanowić jednocześnie linię szyi formacji podwójnego dna. Od dołu najważniejszym poziomem pozostaje 990 pkt., którego przebicie przesądzi powrót do spadków.
Sesje w Europie rozpoczęły się od zniżek, ale zostały one już odrobione. Indeksy podążają za ruchem kontraktów na indeksy z USA, które również zniwelowały straty i nieznacznie rosną. Kluczowym momentem będzie dziś publikacja raportu o stanie rynku pracy w Ameryce we wrześniu, co nastąpi o 14.30. Oczekiwany jest wzrost stopy bezrobocia do 5% z 4,9% w sierpniu. Liczba miejsc pracy ma zmaleć o 109 tys. wobec 113 tys. miesiąc wcześniej. Dane te będą już uwzględniać okres po atakach terrorystycznych, co pozwoli na bardziej szczegółową ocenę wpływu tych zamachów na stan amerykańskiej gospodarki.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu