Wtorkowa sesja, mimo że zaczęła się od technicznych problemów, przyniosła silne zwyżki głównych indeksów, lecz nie MIDWIGu, o którym byki trochę zapomniały. Relatywnie niewielki wzrost wartości indeksu średnich spółek nie pozostawia złudzeń, że w dalszym ciągu na tym rynku karty rozdają niedźwiedzie.
Od technicznej strony stan tego segmentu giełdowego prezentuje się jednoznacznie źle. Szczególnie jest to widoczne na wykresie liniowym, gdzie najbliższe wsparcie wyznacza dołek z 20 sierpnia zlokalizowany na 854 pkt. Jest bardzo prawdopodobne, że tam niedługo już znajdzie się MIDWIG i przetestuje siłę tego wsparcia. Wtorkową więc zwyżkę o 0,6% na razie należy zaklasyfikować jako korektę spadków i nic więcej. Dość dobitnie świadczy o tym układ głównych średnich kroczących gdzie szybsza SK-15 właśnie przecina z góry wolniejszą SK-45. Pesymistyczną wymowę ma również stan najważniejszych oscylatorów. MACD opada coraz niżej i sukcesywnie oddala się od linii sygnału. RSI wykonuje większy ruch w kierunku strefy wyprzedania i chyba nie wyczerpał jeszcze swojego potencjału spadkowego. Podobnie prezentują się Ultimate i Momentum.
Byki pewne nadzieje mogą wiązać z sytuacją świecową, gdzie dostrzec możemy dość liczne ostatnio młoty i szpulki z długimi dolnymi cieniami, co może świadczyć o popycie ustawionym w okolicy 860-870 pkt. Ja jednak z dużą ostrożnością traktowałbym te wskazania.
Robert Cichowlas
analityk