Bo właśnie o tyle wzrósł od swego ostatniego dna (978 pkt.) do czwartkowego maksimum WIG 20 (wykres1). Licząc w cenie zamknięcia z piątku wzrost ten wyniósł niewiele mniej, bo 17 procent i tak czy inaczej jest ogromny. Na załączonym wykresie widać, iż dzięki ostatnim zwyżką indeks wybił się z 5 ? miesięcznego kanału trendowego. Ponieważ jego szerokość wynosiła w przybliżeniu 200 pkt., to oznaczałoby, iż obecny impuls powinien sięgnąć poziomu około 1300 pkt, który akurat zbiega się z wierzchołkiem lokalnej korekty z czerwca. Wybicie z formacji zostało potwierdzone obrotem. Na chwilę obecną ? po wydarzeniach sesji piątkowej ? nie uważam, iż w czwartek mieliśmy do czynienia z ?wyrzuceniem? akcji, choć takiej wersji wydarzeń nie można jeszcze w pełni wykluczyć Również sesja piątkowa pokazała, że determinacja popytu jest nadal (mimo znacznie wyższych cen niż na początku ubiegłego tygodnia) wielka. Świadczy o tym wyrysowany cień popytowy. W tej chwili dla kontynuacji zwyżki kluczowe znaczenie będzie miał opór cenowy na wysokości 1200 pkt. Za solidne wsparcia uznałbym poziom 1100 pkt., gdzie znajduje się górna linia kanału trendowego oraz średnia krocząca z 45 sesji, która właśnie zmieniła kierunek swego ruchu. Warto zauważyć, że czwartkowy wzrost zatrzymał się niemal idealnie na poziomie SK ? 100, a sam układ średnich jest wciąż typowy dla bessy.

Na wykresie tygodniowym widać białą świecę o korpusie najdłuższym od czerwca 2000 roku (wykres2). Co więcej, jeśli nie liczyć wspomnianej świecy z czerwca, to ubiegłotygodniowa świeca jest najdłuższą od początku całej bessy! Taka świeca może oznaczać zmianę dotychczasowej tendencji na wzrostową, jednak z takimi wnioskami radziłbym się jeszcze wstrzymać, chociażby do czasu pokonania spadkowej linii trendu, która właśnie teraz zbiega się z oporem na wysokości 1200 pkt. Na wykresie tygodniowym widać również kształt przypominający formację klina spadkowego. Przypomnę, że jeśli w trendzie spadkowym klin skierowany jest do dołu, może być on formacją odwrócenia trendu. Na naszym rynku najczęściej bywa tak, że formacja taka (klin wzrostowy) kończy trend rosnący, co nie oznacza, iż musi się nie sprawdzić dla tendencji malejącej. Szerokość formacji wynosi około 300 pkt., tak więc potencjalny zasięg ruchu to 1400 pkt na WIG ? u 20.

Na wykresie głównego indeksu powstały w minionym tygodniu 3 luki hossy (wykres3). Teoretycznie powinno to oznaczać zakończenie impulsu wzrostowego, a kolejne luki stanowić winny wsparcia dla korekty spadkowej. Jeśli jednak nasz rynek jest bardzo silny, to może nie poddać się korekcie, a luka wyczerpania wcale nie musi nią być. W tym miejscu warto zauważyć podobieństwo przebiegu piątkowej sesji u nas i na parkiecie w NY, gdzie początek notowań był również słaby, z wyraźnie wzrostowym zakończeniem. Na obu świecach (WIG 20 i DJ) powstały cienie popytowe, a nastrój na obu parkietach określiłbym jako typowo wzrostowy, czyli taki w którym ignoruje się złe informacje (ze strefy makro i ze spółek) oraz ewentualne zagrożenia (eskalacja konfliktu zbrojnego czy kolejny atak terrorystyczny). Skutkiem tego jest trwała zwyżka indeksu DJ, który, po pokonaniu oporu na wysokości 9100 pkt., powinien dojść do poziomu 9600 (opór cenowy) ? 9700 pkt. (50 ? procentowe zniesienie Fibonacciego) (wykres5).

Wracając jeszcze do WIG ? u 20 warto podkreślić, że obecna zwyżka znajduje potwierdzenie w większości wskaźników technicznych (wykres6). Jeden z wolniejszych ? MACD ? dotarł w piątek do linii równowagi i na pewno ją przetnie od dołu, co powinno stanowić kolejny sygnał zajmowania długich pozycji na rynku. Obecny wzrost indeksu odbywa się raczej pod dyktando indeksów zachodnich, przede wszystkim DJ, Nasdaqa i Daxa. Świadczy o tym dość stabilny wygląd wskaźnika siły względnej (między innymi) do indeksu technologicznego, choć sądzę, że w najbliższym czasie ? po uspokojeniu wahań i nastrojów ? korelacja ta może się jeszcze zwiększyć.

Dominik Staroń