Po tak gwałtownym wzroście poziom adrenaliny wśród inwestorów wyraźnie się podniósł. Ze względu na duże obroty zostały rozbudzone apetyty na kontynuację tej pozytywnej tendencji. I trudno się temu dziwić, skoro z technicznego punktu widzenia pozytywów można się doszukać. Jednak teraz wszyscy zastanawiają się, czy dojdzie do pokonania istotnej bariery podażowej w obszarze 13 200?13 300 pkt. dla indeksu WIG. Na tym poziomie przebiega bowiem najważniejsza linia trendu spadkowego, której początek datuje się na szczycie internetowej hossy. Jak to zwykle na rynku bywa, dojdzie do sytuacji, w której większość zostanie złapana w pułapkę. Ze względu na duży pozytywny impuls z ubiegłego tygodnia rynek potrzebuje czasu na jego rozładowanie. Dlatego niewielkie przekroczenie magicznej bariery 13 200 dla indeksu WIG i 1200 pkt. dla indeksu WIG20 w najbliższej perspektywie jest możliwe. Wtedy zostanie obwieszczona hossa i na tym będzie koniec. Później jednak spodziewałbym się co najmniej głębokiej korekty. Z informacji okołorynkowych niepokoją te dotyczące możliwości ograniczenia niezależności RPP. Oczekiwania nowego premiera rządu, dotyczące znacznych obniżek stóp procentowych, najpewniej nie zostaną zaspokojone, co będzie impulsem dla koalicjantów, aby poprzez zmianę zapisów ustawowych, cel inflacyjny i polityka pieniężna były uzgadniane razem z rządem. Na razie wygląda na to, że nowa ekipa rządząca będzie chciała uzdrowić polską gospodarkę bardziej poprzez spadek stóp procentowych, aniżeli wdrożenie trudnych i niepopularnych reform.

Grzegorz Olejek

DOM MAKLERSKI BSK SA