Wzrostowa środowa sesja pozwoliła na przebicie się przez dość istotne opory przez kilka najważniejszych warszawskich indeksów giełdowych.
WIG (wykres1) przebił linię oporu łączącą kilka ostatnich szczytów i całkowicie zanegował możliwość wystąpienia prawie 3-miesięcznej odwróconej formacji głowy i ramion. Niedawna korekta okazała się tylko niewielkim w sumie spadkiem, który byki wykorzystały do zakupów. Trochę mogą niepokoić stosunkowo niskie obroty, lecz nie zawsze ich rozkład wygląda tak jakbyśmy tego chcieli.
WIG20 (wykres2) również przebił się ponad opór rozciągnięty w strefie 1192-1200 pkt co jest bardzo dobrym prognostykiem. Teraz przed bykami kolejny opór tym razem związany z górnym zasięgiem korpusów niedawnych długich czarnych świec będących częścią dwóch formacji zasłony ciemnej chmury i jest to poziom 1217 pkt. Wybicie ponad tą wartość to kolejny szybki ruch wzrostowy do jeszcze ważniejszego oporu, który stanowi linią długoterminowego trendu spadkowego, obecnie na poziomie ok. 1350 pkt (wykres3). Tam też powinno się wyjaśnić jakiego charakteru jest obecna fala wzrostowa. Korekta czy nowa hossa.
TECHWIG (wykres4) nie zdołał jak na razie ustanowić nowego szczytu i tym samym zneutralizować podobną formację świecową co na poprzednich indeksach. Indeks spółek technologicznych konsoliduje się w strefie 680-730 pkt i wybicie ponad jedno z tych ograniczeń powinno określić kierunek dalszego rozwoju wydarzeń. I w tym przypadku jak na razie nie widać specjalnych zagrożeń dla dość silnych byków.
MIDWIG (wykres5) przebił właśnie najważniejszy opór jaki stanowiła linią długoterminowego trendu spadkowego. To bardzo dobry znak dla wszystkich posiadaczy akcji średniej wielkości spółek. Teraz przed bykami kolejna przeszkoda związana z linią łączącą dwa najważniejsze tegoroczne szczyty z lutego i czerwca (ok. 940 pkt). Jeśli i ona zostanie zdobyta, a tak sądzę, to bardzo możliwy jest wzrost aż do następnego oporu na poziomie ok. 1030 pkt.