Zamknięcie tygodnia wypadło imponująco, gdyż indeks TechWIG wzrósł o ponad 5%. Mimo to nie ma aż tak wielu powodów do nadmiernego optymizmu. Najważniejsze, że wskaźnik ponownie nie poradził sobie z najbliższą strefą oporu, jaką wyznaczają wierzchołki świec z 17 i 25 października. Otwartą kwestią pozostaje atak na szczyt sprzed 4 dni, choć znacznie większą wagę przywiązywałbym do poziomu 744 pkt., który może skutecznie powstrzymać kolejne ataki strony popytowej. O tym, że nadchodzi czas korekty wzrostów, świadczy zachowanie oscylatora Ultimate, który, po utworzeniu szczytu na wysokości ponad 70 pkt. (wartość najwyższa od ponad roku), spadł nawet poniżej poziomu równowagi. Inne wskaźniki zachowują się lepiej, potwierdzając bieżący trend. Za najważniejsze wsparcie uważam poziom 635 pkt. Sygnałem końca zwyżki będzie dla mnie zamknięcie luki hossy z 11 października.

Na wykresie tygodniowym powstała trzecia z rzędu biała świeca, tym razem posiadająca niewielki górny cień. Obrazuje to siłę byków, lecz niewiele mówi o potencjale samej zwyżki. Nadal należy traktować ją jako korektę długiej bessy, o czym przekonują również wolniejsze wskaźniki tygodniowe. Na takim wykresie oporem jest poziom 750 pkt. Kolejny to dopiero obszar w okolicy średniej kroczącej z 45 tygodni, wzmacniany przez dwie świece z przełomu marca i kwietnia tego roku (815 pkt.).

Dominik Staroń

Analityk