WIG20 - nasz rynek na tle giełd zachodnich był wczoraj niezmiernie słaby a inwestorzy bardzo mało aktywni (obroty wyniosły zaledwie 135 mln zł). Indeks WIG20 wzrósł zaledwie o 0,3% do 1227,4pkt. Przez całą sesję na giełdach zachodnich trwały dosyć silne wzrosty, jednak nie przekładało się to na wzrost optymizmu i aktywności na naszym rynku. Dopiero końcówka sesji przyniosła nieznaczny wzrost PKN-Orlen. Z jednej strony inwestorzy zdają sobie sprawę z faktu, że trend średnioterminowy (kilkumiesięczny) jest wzrostowy i nie kwapią się ze sprzedażą akcji (wcześniej czy później i tak zarobią) natomiast strona kupująca wychodzi z założenia, że obecne poziomy cen są zbyt wysokie i czekają na większą przecenę aby zająć pozycje. Sytuacja na rynkach zachodnich pozornie wygląda na dobrą. Dzisiaj FED najprawdopodobniej obniży stopy procentowe o kolejne 25 może nawet 50pkt. bazowych. Wczorajsze wzrosty w USA i w Europie odbyły się głównie pod spodziewane obniżki stóp procentowych w USA i w Europie. Część inwestorów wychodzi z założenia, że spowodują one w końcu ożywienie gospodarcze (np. w II połowie 2002 roku.). Nie sądzę aby 10-ta obniżka stóp procentowych spowodowała jakiś przełom w gospodarce , skoro poprzednie obniżki niewiele dały, to z bardzo dużym prawdopodobieństwem można sądzić, że i ta niewiele zmieni. Krótkoterminowo rynki są po wzrostach, w silnych strefach oporu i podatny na wystąpienie większej fali spadkowej. Powinien to być dodatkowy impuls do przeceny na GPW w Warszawie.
Powróćmy do naszego rynku. Pierwszy silny impuls wzrostowy w nowym trendzie wyższego rzędu zakończył się tydzień temu w poniedziałek na poziomie 1298,7 pkt. Miał on 320 pkt. długości i zasięg 32,8%. Piękna pięciofalowa struktura wskazuje, że po spadkowej korekcie, która może potrwać nawet kilka tygodni powinien przyjść jeszcze jeden impuls wzrostowy. Pierwsze ważne wsparcie wyznacza rejon 1197-1200 pkt. Niestety jest on zbyt wysoko by mógł powstrzymać spadki. Kolejne znajduje się w strefie 1125-1145 pkt. i na poziomie 1100 pkt. Czasowo spadkowa korekta powinna potrwać kilka tygodni. Po oczyszczeniu i wzmocnieniu rynek wejdzie w jeszcze jedną silną falę wzrostową. Jej celem będzie przełamanie ostatniego szczytu na poziomie 1298,7pkt. Prognozowany zasięg wzrostów to strefa 1450-1500pkt (wykres1). Skala czasowa wzrostów to najbliższe kilka miesięcy. Być może optymizmu starczy do lutego-marca przyszłego roku. Z technicznego punktu widzenia obecne wzrosty są jedynie odreagowaniem ostatnich 19-tu (ewentualnie 9-ciu) miesięcy spadków. Na razie nie ma żadnych fundamentalnych podstaw do tego aby spodziewać się trwalszego (np. kilkunastomiesięcznego) trendu wzrostowego na GPW. Działania obecnego rządu idą głównie w stronę zwiększenia obciążeń podatkowych społeczeństwa. Bez reform gospodarczych i racjonalizacji wydatków budżetowych nie ma co marzyć o poprawie sytuacji. W żadnym kraju na świecie zwiększenie podatków nie przyniosło jeszcze wzrostu gospodarczego, o tym niestety zapominają nasi politycy.
Elektrim - poprawa koniunktury na giełdzie przełożyła się bardzo nieznacznie na silniejsze wzrosty spółki. Wynika to z faktu, że w lipcu br. kurs akcji wybił się z czteroletniej fazy konsolidacji. Jest to silny długoterminowy sygnał sprzedaży (wykres2). Średnioterminowo możliwe są niewielkie wzrosty. Na razie zastopowane one zostały w rejonie silnego oporu 22,60-22,80 zł. Fundamentalnie spółka jest słaba, technicznie również. W stosunku do rynku powinna być słabsza. Dlatego najlepiej na cel inwestycji wybrać inną spółkę.
KGHM - szczyt z poprzedniego piątku na poziomie 12,95 zł nie został na razie poprawiony. Zamiast tego mieliśmy spadki. W środę kurs akcji osiągnął dno na 11,45 zł. W piątek nastąpiło podbicie do 12,0 zł. W perspektywie krótkoterminowej możliwe ponowne spadki. Wsparcie wyznaczyć można w rejonie 11,0-11,30 zł. W dłuższej perspektywie dalsze wzrosty nawet do 15-16 zł (wykres3) . czynnikiem niekorzystnie wpływającym na kny miedzi, uważam że są one w końcowej fazie spadków. W ciągu kilku najbliższych tygodni powinno dojść do wzrostu cen miedzi.
TPSA - od historycznego dna ceny wzrosły aż o 60,7%. Szczyt z poprzedniego poniedziałku na poziomie 16,55 zł zakończył w mojej ocenie pierwszą silną fazę wzrostów. Przyjęła ona postać struktury pięciofalowej. Uważam, że jest to fala A w korekcie wyższego rzędu A-B-C (wykres4). Koryguje ona falę spadkową, która zaczęła się w grudniu ub. r. Jesteśmy w trakcie fali B. Jej zasięg szacuję na 13,30-14,00 zł. Po zakończeniu korekty, która może potrwać kilka tygodni powinna przyjść jeszcze jedna fala impulsu (fala C), powinna ona wyczerpać potencjał wzrostów. Jej target oceniam na 18,0 zł.