Domknięcie luki będzie, po powrocie poniżej głównej linii bessy, kolejnym złym sygnałem dla rynku, zapowiadającym głębszą i trwalszą przecenę. Przekonują do tego obroty, które przekroczyły 200 mln zł i już są większe, niż w dniu wczorajszym. Wydaje się, że przy takim rozwoju sytuacji, zmniejszy się wpływ rynków zagranicznych na nasz parkiet, który będzie mniej czuły na ewentualne wzrosty na światowych parkietach.
Ale nie jest wykluczone, że również tam niedźwiedzie zagoszczą na dłużej. Przestrzega przed tym wyraźna realizacja zysków na Nasdaq, obserwowana wczoraj. Kontrakty terminowe na ten indeks początkowo znacznie rosły, ale ta tendencja zmieniła się i teraz są 10 pkt. na minusie. To przestrzega przed kontynuacją zniżek również w trakcie środowych notowań. W rytm kontraktów porusza się DAX, który po próbie przekroczenie połowy wtorkowej czarnej świecy spadł poniżej ostatniego zamknięcia. Zniżka nie jest jednak duża i widoczne jest oczekiwanie na to, co stanie się dziś w USA. O 14.30 publikacja danych o nowozarejestrowanych bezrobotnych, o 15.45 zweryfikowany indeks nastrojów Uniwersytetu Michigan za listopad. Pierwsze dane musiałyby być naprawdę fatalne, albo rewelacyjnie dobre, by wpłynąć na bieg zdarzeń. Wskaźnik nastrojów jest prognozowany na 83,5 pkt., czyli więcej, niż przy ostatnim badaniu. Gorszy wynik wpłynie zapewne na pogłębienie spadków, żeby zatrzymać realizację zysków potrzeba w tej chwili naprawdę bardzo dobrego wyniku.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu