Reklama

Miłe złego początki

Ostatnia sesja tygodnia rozpoczęła się uderzenia byków, które zdołały wynieść indeks największych spółek w okolice poziomu 1270 pkt. To okazało się wszystkim, na co tego dnia stać było stronę popytową i od godziny 11 dominowały spadki, które zakończyły się na poziomie 1252 pkt. Utworzyła się dzięki temu czarna świeca z górnym cieniem tuż poniżej niedawnej strefy konsolidacji na poziomie 1258-1304, co potwierdza negatywne wybicie dołem z 7-sesyjnego trójkąta.

Publikacja: 30.11.2001 17:30

Taki rozwój sytuacji powinien teraz zaowocować spadkiem do następnego wsparcia, jakie jest na poziomie 1200 pkt.

O negatywnym rozstrzygnięciu ostrzegał od kilku sesji fakt, że niedawna konsolidacja w trójkącie, odbywała się poniżej przebitej SK-15 co można było odczytać jako słabość byków i niemożność szybkiego powrotu ponad to wsparcie. Teraz niedźwiedzie szykują się już do przeprowadzenia ataku na następną średnią kroczącą, czyli na SK-45, która to jest już dość blisko poziomu 1200 pkt, i tym samym podkreśla techniczne znaczenie tego wsparcia.

Zachowanie najważniejszych oscylatorów jest jednoznacznie negatywne i brak jest jakichkolwiek sygnałów zachęcających do kupna. Może dopiero przetestowanie przez MACD swojej linii równowagi zachęci byki do kupna. Szybsze wskaźniki takie jak RSI, ROC, CCI czy Ultimate znajdują się w tendencji spadkowej i z pewnością nie wyczerpały jeszcze swojego całego potencjału. Negatywne sygnały techniczne na takich spółkach jak TP S.A., Pekao czy PKN Orlen nie pozwalają na zachowanie krótkoterminowego optymizmu.

Na tygodniowym wykresie świecowym widzimy potwierdzenie negatywnej formacji zasłony ciemnej chmury z ubiegłego tygodnia.

Robert Cichowlas

Reklama
Reklama
Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama