Bez Pekao, który ma największy udział w indeksie będzie to bardzo trudne. A Pekao nadal prezentuje się bardzo kiepsko. Blisko 2% spadek sprowadza kurs do poziomu 80,50 zł. To oczywiście nie jest jeszcze tragedia, bo kurs ma wsparcie ze strony poniedziałkowej białej świecy, której połowa i podstawa będą bronić przed testowaniem ostatniego dołka. Dopiero spadek poniżej 79 zł będzie wyraźnym sygnałem, że trzydniowe odbicie było tylko przerwą w korekcie, rozpoczętej w połowie listopada.
Rynki Eurolandu są po serii danych makroekonomicznych. Były one lepsze od oczekiwań analityków, ale biorąc pod uwagę bezwzględne wartości pokazują, ze z gospodarką 12-ki wciąż nie jest dobrze. PMI sektora usług wzrósł w listopadzie do 46,9 pkt. z październikowych 46,7 pkt., ale każda wartość poniżej 50 pkt. pokazuje, że sytuacja w sektorze pogarsza się. Sprzedaż detaliczna miesiąc do miesiąca wzrosła o 0,3% we wrześniu i była taka sama, jak miesiąc wcześniej. Rok do roku był to wzrost o 1,8%. Wskaźnik klimatu inwestycyjnego w listopadzie wyniósł -1,18 pkt. wobec -1,1 pkt w październiku. Tu wartość poniżej -0,5 pkt. obrazuje spadek produkcji przemysłowej w krajach dwunastki.
Rynki europejskie nie zareagowały na takie dane, więc zachowały się tak, jak zwykle. Dyskontują one bardziej zdarzenia i informacje z rynku amerykańskiego, niż z własnego. A, że kontrakty na Nasdaq zyskują 17,5 pkt., to giełdy Eurolandu utrzymują znaczne zwyżki.