Ale nie ma co przesądzać sprawy, a samo wrażenie może być mylne. Ostatnio rynek potrafił przez większą część sesji nie mieć wyrazu, a w końcówce zrywać się do zwyżki.Uwaga inwestorów zwrócona jest dziś w dużym stopniu na Elektrim, gdzie oczekuje się komunikatu na temat wykupu obligacji. Jednak obroty są na razie niskie na tej spółce, a handel nieco się ożywił w momencie podania informacji o obniżeniu przez Standard&Poor`s długoterminowego ratingu. To zbiło kurs poniżej 16 zł.

Prawie połowa z ponad 100 mln zł obrotu na całym rynku jest zrealizowana na akcjach TP.S.A. Kurs rośnie o 2,5% do 15,85 zł, co pozwala na przekroczenie krótkoterminowej linii spadków, z którą byki nie mogły poradzić sobie wczoraj. Trzeba jednak przyznać, iż nie jest to korzystny czynnik, kiedy na wzrostowej sesji, od której oczekujemy przełamania ważnego oporu obroty kumulują się w tak dużym stopniu na akcjach jednej spółki.

Negatywnie odbieram też fakt, że na wartości tracą papiery niektórych dużych banków. To one przecież w dużym stopniu ograniczały spadki z poprzednich tygodni, więc ich osłabienie na takiej sesji jest bardzo symptomatyczne. Świadczy o pogorszeniu się jakości wzrostowego rynku, który obejmuje coraz węższą liczbę papierów.