Na Pekao co chwila zawierane są transakcje opiewające na 1 sztukę po 80,90 zł i na kilkadziesiąt sztuk po 80,50. To powoduje zmianę WIG20 o około 0,1%. W dalszym ciągu aktywność inwestorów skupia się na Elektrimie. Z 75 mln zł obrotu na całym rynku ¾ przypada na tą spółkę.
Trudno cieszyć się takim przebiegiem sesji, bo wydaje się, że taka stabilizacja jest bardzo krucha. Kontrakty na Nasdaq prawie w całości zniwelowały przedpołudniowy wzrost, co sprowadza do coraz niższych poziomów rynki europejskie. To stwarza zagrożenie, iż w pewnej chwili i my przyłączymy się do ruchu na południe. WIG20 ciągle przebywa blisko wsparcia przy 1210 pkt., więc trzeba się liczyć z wygenerowaniem kolejnego niekorzystnego dla posiadaczy akacji sygnału. I nie będzie tu miał znaczenia fakt, że obroty są niskie, bo ten obszar został już wczoraj w znacznym stopniu spenetrowany.
Patrząc na wykres minutowy WIG20 także nie ma żadnych pozytywnych informacji. 15min MACD nie zdołał do tej pory przełamać poziomu równowagi, co byłoby świadectwem tego, że rynek ma ochotę wykonać odbicie w kierunku 1237 pkt. Ten sygnał jest potwierdzony przez zachowanie 60min MACD, który nie uporał się jeszcze ze swoją średnią. Jeśli w przedstawionych ujęciach czasowych wskaźniki odbiją się od swoich oporów będziemy mieli kolejne potwierdzenie słabości byków i znak do rozpoczęcia kolejnego impulsu spadkowego. Sygnały kupna powstałe w ten sposób będą przemawiać za poprawą nastrojów.