Spadki z kilkunastu ostatnich dni sprowadziły WIG20 niemal dokładnie do poziomu 50-procentowego zniesienia (1170 pkt.) fali wzrostowej trwającej od 08/10/2001 do 15/11/2001 czyli do poziomu 1172 pkt. (zamknięcie z 14/12/2001). Na tym tle wczorajsza sesja jest wyrazem poważnych oczekiwań wzrostowych inwestorów, które niekoniecznie szczęśliwie skumulowały się jednego dnia (i to głównie na Elektrimie). Dzisiaj przez pierwszą część sesji można było odczuć niepokój o to czy wysokie notowania uda się utrzymać, ponieważ pokusa zrealizowania pokaźnych zysków na niektórych spółkach była duża. Koniec końców okazało się jednak, że syndrom końca roku jest silny i wierzy w niego zbyt dużo byków. Indeks zamknął się raptem 0,4% poniżej poprzedniej wartości. Utrzymanie wysokiego poziomu obrotów i dobre zamknięcie sugeruje, że na najbliższych sesjach możemy być świadkami ataku na lukę bessy z 11/12/2001, która jest najbliższym oporem. Powstaje jednak pytanie czy w kontekście prawdopodobnego zamieszania na linii rząd - RPP wystarczy siły na jego przebicie?

Maciej Czajkowski DM BOŚ SA.