Indeks największych spółek WIG20 (wykres1) zawrócił w górę po dojściu do jak to się wydawało dość słabego wsparcia na poziomie 1150 pkt, czyli logarytmicznego zniesienia 50% październikowo-listopadowej fali wzrostowej. Odbicie od tego poziomu było bardzo silne i bykom prawie udało się doprowadzić do najbliższego oporu jaki wyznacza luka bessy z 11/12. Tu jednak pomimo uruchomienia dość sporych kapitałów nie udało się nic więcej zrobić. Na wykresie świecowym tworzy się formacja harami, która powinna stanowić poważne ostrzeżenie dla byków jeśli zostanie potwierdzona spadkiem na najbliższych sesjach. Gdyby strona popytowa okazała się znacznie silniejsza i zdołała pokonać poziom luki 1225-1237 pkt to blisko na przeszkodzie znajduje się górna linia lekko opadającego kanału.
Na wykres polskich blue chips można spojrzeć z nieco dłuższej perspektywy (wykres2). Dostrzec tu można średnioterminowy kanał wzrostowy, którego dolna linia prawdopodobnie zostanie przetestowana na najbliższych sesjach i aby ją obronić byki nie mogą dopuścić do silniejszego spadku poniżej 1150 pkt. Na tak optymistyczny rozwój sytuacji nie za bardzo wskazuje sytuacja w jakiej znajduje się dzienny RSI (wykres3). Widać pewne analogie z poprzednimi okresami, gdzie oscylator ten znajdował się raczej we wcześniejszej fazie ruchu spadkowego i na pewno nie zachęca to do kupna. Podobnie nie najlepiej prezentuje się MACD (wykres4). Po przebiciu linii równowagi nawet dynamiczny ruch wzrostowy z obecnego tygodnia nie zrobił tu większego wrażenia. W tym przypadku bardzo ważny z pewnością będzie test linii potrzymania poprowadzonej przez kilka istotnych dołków. Jej przebicie w dół będzie bardzo czytelnym sygnałem rynku władanego przez niedźwiedzie.
Indeks MIDWIG (wykres5) po wybiciu w dół z klina wzrostowego wykonał lekki ruch wzrostowy, jednak jak na razie nie zanosi się na pokonanie poziomu 993,9 pkt, gdzie ustanowiony jest kilkumiesięczny szczyt. Dopiero przebicie tego oporu można będzie odczytać jako sygnał kupna i obecnie bardziej prawdopodobne są spadki średniej wielkości spółek i wyraźnie mówi o tym np. RSI.
W tej trudnej sytuacji jest jednak grupa spółek, które bardzo pozytywnie się wyróżniają na tle całego rynku. Zaliczyłbym do nich z pewnością Jelfę (wykres6), która właśnie wybiła się z dwumiesięcznej strefy konsolidacji. Najbliższy opór jest na poziomie powyżej 70 zł, więc spokojnie można kupować.
Bardzo ciekawie zaczyna przedstawiać się sytuacja na Stalprofilu (wykres7). Pokonany pierwszy opór na 7,3 zł i wstępny sygnał kupna na MACD pozwalają na ostrożny optymizm.