Tak było wczoraj, kiedy to dopiero na zamknięcie indeks wyraźniej wzrósł, tak jest i dziś. Po chwilowym przekroczeniu 1203 pkt. WIG20 te kilka punktów "oddał". Jednak pomimo niewielkich zmian indeksu zachowanie poszczególnych walorów jest dość różnorodne. Ponad 4% traci Elektrim i tu nie ma się co dziwić, bo póki wierzyciele nie zaakceptują planu redukcji długu to z samych zamierzeń spółki nie ma się co cieszyć. Potwierdzają one tylko fakt, że ma ona duże problemy finansowe i cały czas znajduje się na drodze do bankructwa.Może dziwić ponad 2% wzrost kursu BRE, bo po potwierdzeniu, że bank wraz ze spółkami zależnymi ma ponad 5% akcji Elektrimu, kłopoty Elektrimu będą także kłopotami BRE. Odnosi się wrażenie, iż nie wszystkie karty w grze o Elektrim są już na stole.
Inny walor ze "stajni" BRE - Optimus rośnie o blisko 3%, ale od wysokiego otwarcia kurs już wyraźnie stracił. Warto przypomnieć, iż wczoraj na zamknięciu mieliśmy też spore "podbicie" ceny tej spółki.
Negatywnie trzeba odebrać ponad 2% zniżkę TP.S.A. Obroty w jej przypadku już są podobne do tych, jakie odnotowaliśmy przez cały wczorajszy dzień, więc jeśli zniżka utrzyma się do końca sesji będzie to bardzo zły sygnał dla rynku. Wsparciem jest tu poziom 13,35 zł, związane z dołkiem z 15 października.
W sumie obroty na całym rynku są większe, niż we czwartek i wynoszą ponad 50 mln zł. To pozwala spodziewać się, że dziś dostaniemy jakieś nowe sygnały z rynku, pozwalające na postawienie bardziej konkretnej prognozy na pierwsze sesje przyszłego roku.