Może być tak, że z uwagi na brak wzrostu cen związanego z końcówką roku, fundusze postanowiły zwiększyć zaangażowanie właśnie teraz. Z technicznego punktu widzenia sytuacja jest interesująca. Większość znaków wskazuje na możliwość kontynuacji zwyżki. To z kolei oznacza, że bardzo szybko możemy znaleźć się w okolicach 1500 punktów. Wszakże od poniedziałkowego poziomu indeksowi brakuje jedynie 10%. Myślę, że obecnie komfortowo wygląda sytuacja inwestorów posiadających akcje. W przypadku przedłużenia wzrostów do poziomu 1500 punktów osiągną oni dodatkowe zyski, pozbywając się walorów właśnie w tych rejonach. Gdyby rynek "planował" zakończenie hossy już teraz, akcje mogą zostać sprzedane po cenach kilka procent niższych od obecnych. Inwestorzy posiadający z kolei w portfelu gotówkę mają nie lada problem. Myślę, że w ich przypadku należy rozważyć spekulacyjne kupno walorów kilka procent powyżej dzisiejszego poziomu. Wtedy będziemy mieli pewność, że indeks ostatecznie przełamał poziom poprzedniego szczytu (1339), co będzie sygnałem kontynuacji wzrostów do 1500 punktów. W moim przekonaniu obecność indeksu w tym rejonie stworzy okazję do pozbycia się walorów po bardzo atrakcyjnych cenach. Nie powinni wówczas narzekać również gracze terminowi preferujący kilkumiesięczny horyzont inwestycyjny. Myślę, że z rejonu 1500 punktów będzie nas bowiem czekać kolejny zjazd w okolice październikowego minimum.
Marcin Piskała
Bank Przemysłowy SA