Złamanie tego wsparcia powinno też uruchomić zlecenia stop, ograniczające obsunięcia kapitału. Do przejęcia kontroli nad rynkiem przez niedźwiedzie jest jednak jeszcze daleko. Żeby tak się stało to wykres indeksu musiałby spaść poniżej dołka z 14 grudnia, który znajduje się na poziomie 1172 pkt. Dopiero w razie realizacji takiego scenariusza przyjdzie czas na przyłączenie się do trendu spadkowego. Jeśli chodzi o to co ogranicza indeks od góry, to jest to (oprócz szczytu na 1407 pkt.) świeca z długim górnym cieniem z 10 stycznia. Na tym rodzaju wykresu dopiero zamknięcie notowań powyżej 1441 pkt. będzie sygnałem powrotu do trendu wzrostowego (wykres2).
Przy okazji narzuca się dość przykre spostrzeżenie, że ostatnie sesji upodabniają WIG20 w zastraszającym stopniu do MIDWIG-u czy NIF-u. Czyżby kolejny indeks został dotknięty plagą białych świec?
Ważną wskazówką co do dalszego rozwoju koniunktury będzie zachowanie TechWIG, względem głównej linii trendu spadkowego, którą indeks testuje od kilku sesji (wykres3). Przy czym w przypadku odbicia od linii trendu, powrót do tendencji spadkowej nastąpi dopiero przełamaniu wsparcia na 580 pkt. To prawie 120 punktów od obecnej wartości indeksu i trochę za daleko, żeby tutaj ustawiać zlecenia stop. Ograniczać starty byłoby wskazane gdzieś wyżej (w okolicach 630 pkt.), natomiast przełamanie 580 pkt. to dobry moment do przyłączenia się do niedźwiedzi. Do wybicia w górę jest znacznie bliżej - potrzeba żeby indeks przekroczył główną spadkową linię trendu, a następnie przełamał szczyt na 745 pkt.
Przeglądając wykresy najważniejszych spółek, można znaleźć poważne argumenty za wzrostem, jak i spadkiem. Dobre samopoczucie byków powinien wywołać wykres ComputerLandu, który po przełamaniu głównej linii trendu spadkowej rośnie. Środowe zamknięcie na 128,5 zł (wykres4) to 52-tygodniowy maks. Ponieważ przekroczony został już poziom 62-proc. zniesienia ostatniej bessy, można przypuszczać, że byki odbiorą niedźwiedziom cały zdobyty teren. To oznaczałoby, że cena tych akcji wzrośnie do 169 zł. Po drodze do tej wartości pozostał jeszcze tylko opór na 130 zł.
Korzystnie prezentuje się także wykres Prokomu (wykres5). Wprawdzie na ostatnich sesjach notowania tego papieru częściej spadały niż rosły, ale zniżka to ruch powrotny w kierunku linii szyi (117 zł) odwróconej głowy z ramionami. Z jej wysokości wynika, że kurs Prokomu osiągnie 170 zł.