Ponieważ inwestorzy największą wagę przywiązują do indeksu spółek największych od niego dziś zacznę. Na pierwszy rzut oka WIG 20 wygląda przyzwoicie (wykres1). O tym, że jego siła jest znaczna przekonuje wręcz klasyczny ruch spadkowy do przełamanego oporu (1352 pkt.) - nowe wsparcie nie zostało naruszone nawet na jeden punkt! Znaczna część uczestników gry giełdowej spodziewała się problemów z kontynuacją wzrostów w okolicy 1500 pkt., a tu kłopot pojawił się 60 pkt. niżej. Po sesji czwartkowej na wykresie powstała 3 z rzędu luka hossy, co teoretycznie oznacza wyczerpanie potencjału wzrostowego. I dodatkowo te zmniejszone obroty... Sądzę, że na początku przyszłego tygodnia indeks może spaść do poziomu 1350 pkt. i tam musi rozstrzygnąć się co dalej - głębszy spadek zapoczątkuje większą korektę, która sprowadzi wskaźnik do poziomu linii trendu. Z drugiej strony, odbicie od wsparcia może (ale nie musi) oznaczać powrót do wzrostów. Specyfika naszego rynku wskazuje, że znów mogłyby być one bardzo dynamiczne. Nie należy także zapominać o trzecim możliwym wariancie, czyli dość wąskim trendzie horyzontalnym, który, z punktu widzenia trwałości tendencji rosnącej, byłby według mnie najlepszym rozwiązaniem.
Oscylatory techniczne dla indeksu WIG 20 wyglądają dobrze (wykres2). Ważny podkreślenia jest fakt, iż wolniejsze z nich od kilku miesięcy wyraźnie zwyżkują. Jednak na chwilę obecną, w razie gdyby WIG 20 przebił się ponad poziom wierzchołka sprzed kilku dni, prawdopodobne jest, że powstaną na nich liczne negatywne dywergencje. Dlatego uważam, że najlepiej "ochłodzić" rynek i wskaźniki trendem bocznym i dalszą akumulacją lepszych papierów.
Ze spółek uwagę zwróciłbym na BRE Bank (wykres3). Kurs akcji banku dotarł do silnego oporu ulokowanego w okolicach poziomu 140 zł. Wielokrotnie na tej wysokości kończyły się trendy wzrostowe tego papieru, a i po jego ewentualnym przebiciu kurs niebyt długo utrzymywał się nad nim, co doskonale widać na załączonym wykresie tygodniowym.
Po ostatnich 5 sesjach na wykresie powstała świeca nazywana szpulką. Charakteryzuje się ona małym korpusem i długimi cieniami. Ma ona tylko znaczenie przy wyraźnym trendzie, a z takim mamy przecież do czynienia na akcjogramie banku. Taka świeca sygnalizuje, że rynkowi zaczyna brakować sił na kontynuację dotychczasowej tendencji. Uważam, że podobnie będzie także tym razem, jednak by stało się to faktem, w przyszłym tygodniu na wykresie musi powstać wyraźna czarna świeca. Warto dodać, że charakteru świecy nie podkreśla wielkość wolumenu obrotu, która daleka jest od wielkości mogącej świadczyć o trwającej dystrybucji walorów banku.
Inną interesującą spółką jest Swarzędz (wykres4). Kłopot w tym, że ma on ogromne problemy z przełamaniem strefy oporu między 2,50 a 2,60 zł. Sądzę, że wzrost powyżej oporu może mieć miejsce w bardzo nieodległej przyszłości. Wnioskuję tak po przełamaniu linii trendu spadkowego. Co ważne, sygnał ten miał miejsce przy wyraźnej zwyżce obrotów. Zlecenie obronne dla długiej pozycji ulokowałbym na poziomie 2,15 - 2,14 zł. Zejście ceny do tego poziomu urealni "szansę" na spadek grubo poniżej 2 zł w ramach formacji podwójnego szczytu.