Oznacza to przede wszystkim ograniczony potencjał podażowy. W bieżącej sytuacji rynek nadal spodziewa się ponownej fali wzrostu indeksu i dlatego znaczna część inwestorów postanowiła przeczekać czas korekty. Zagrożeniem dla naszej giełdy jest więc dalsze pogorszenie koniunktury na giełdach zachodnich i odsunięcie potencjału wzrostu co doprowadziłoby do zaktywizowania podaży. Pod koniec sesji wczorajszej zostało opublikowane stanowisko Ministerstwa Pracy dotyczące zamiaru spłaty zaległości wobec ZUS. Według ministerstwa formalne rozwiązanie tej kwestii powinno nastąpić w okresie najbliższych dwu miesięcy. Ten czynnik stanowi impuls do poprawy notowań na rynku. Dlatego w sytuacji powstrzymania spadków na rynkach zachodnich możliwy jest już dzisiaj wzrost indeksu.
Na sesji dzisiejszej spodziewamy się wzrostu rynku.