Pomimo tak optymistycznych wniosków, należy trzymać rękę na pulsie, ze względu na skomplikowaną sytuację na MACD i RSI. W przypadku obu tych wskaźników, już 2% spadek powinien przełożyć się na sygnały sprzedaży (dodatkowo na RSI mamy jeszcze do czynienia z miesięczną negatywną dywergencją). Byłbym jednak ostrożny w podejmowaniu decyzji o opuszczeniu rynku tylko na tej podstawie, i z ostateczną decyzją proponuję zaczekać do momentu przebicia, znajdującej się aktualnie na poziomie 1030pkt., linii trendu wzrostowego.

Jak na razie jednak powyższe dywagacje to tylko domniemania na temat jednego z ewentualnych scenariuszy rozwoju wypadków. Obecnie żadnych sygnałów sprzedaży na wykresie nie ma, a więc trzymając się znanej giełdowej maksymy, że trend trwa do czasu aż pojawią się sygnały jego zakończenia, należy spokojnie czekać na wzrosty w okolice 1150pkt., gdzie poziom oporu wyznacza szczyt z lipca 2000 roku.

Marcin R. Kiepas

Analityk