Argumentem za rozpoczęciem inwestycji w petrochemię jest znaczny deficyt produktów petrochemicznych na rynku krajowym (około 50% stanowi import) oraz prognozowany wysoki wzrost popytu krajowego. Negatywnym czynnikiem jest zła kondycja finansowa głównych odbiorców petrochemikaliów - polskich zakładów chemii ciężkiej (największymi odbiorcami etylenu są: Anwil Włocławek i Synteza Blachownia, propylenu: ZA Kędzierzyn, Zachem Bydgoszcz, Rokita Brzeg Dolny).

Węgierski Koncern MOL zdementował spekulacje o zamiarze kupowania akcji PKN przez ten podmiot lub na jego zlecenie na rynku giełdowym. Przejecie kontroli nad PKN poprzez inwestycje na giełdzie jest trudne z uwagi na ograniczenia statutowe. Spekulacje takie wpływały jednak na kurs PKN. Wczorajsze wypowiedzi przedstawiciela MOL spowodowały pogorszenie notowań.

W dalszym ciągu nie rozstrzygnięta jest koncepcja prywatyzacji Rafinerii Gdańskiej. Wczorajsze wypowiedzi Ministra Skarbu Państwa wskazują na brak wystarczającego zabezpieczenia planowanego programu inwestycyjnego przez obecnego kandydata - koncern Rotch Energy. Zwiększa to prawdopodobieństwo fiaska obecnych negocjacji z Rotch Energy. Zainteresowanie zakupem RG wyraził rosyjski Jukos, jednak na obecnym etapie dopuszczenie tej firmy do prywatyzacji drugiej co do wielkości polskiej rafinerii jest mało prawdopodobne. Nie należy więc wykluczyć zmiany strategii prywatyzacji sektora paliwowo- naftowego w Polsce i możliwości połączenia PKN Orlen z Rafinerią Gdańską. Takie spekulacje mogą pozytywnie wpływać na giełdową wycenę PKN.