Jak na razie nie widzę elementów, pozwalających na optymizm odnośnie następnych sesji i wiele wskazuje na to, że to dopiero początek trwalszych zniżek. Z drugiej strony jestem świadom tego, że trend średnioterminowy jest nadal wzrostowy, a wiele razy silne trendy kończyły się na naszym rynku formacją podwójnego szczytu. Na razie nie widać wyraźnej formacji wierzchołkowej, co pozostawia pewną furtkę na ponowny atak na styczniowy szczyt przy 1450 pkt. dla WIG20. Ale przy obecnej koniunkturze na zagranicznych giełdach będzie to bardzo trudne zadanie. Możliwość ponownego testowania szczytu powinien wykluczyć spadek poniżej 1372 pkt., ale o tym jeszcze za wcześnie jest mówić.
Ważnym probierzem siły rynku będzie zachowanie TP.S.A., która weszła dziś w obszar luki hossy z początku miesiąca. Jeśli uda się ją obronić otrzymamy sygnał, że duch w bykach jeszcze nie umarł i może w oparciu o ten sukces dojść do odbicia. Przebieg notowań na Pekao i PKN z tego tygodnia pokazuje, że tu napór sprzedających nie jest wcale taki duży i w razie poprawy nastrojów te dwa walory mogą pociągnąć indeksy w górę. Pomimo potwierdzania się negatywnych sygnałów z poprzedniego tygodnia pozostaję ostrożny przy prognozowaniu spadków ze względu na długość trwania i zasięg średniookresowego trendu.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu